Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indi-Rabbia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indi-Rabbia. Pokaż wszystkie posty

19.07.2018

"Banda Michałka na wakacjach" Ewy Karwan-Jastrzębskiej, recenzja

Namaste^^
Dziś mam dla Was coś lekkiego i na czasie, bowiem w wakacyjno-letnim klimacie :) "Banda Michałka na wakacjach". Przyznam szczerze, że po raz pierwszy spotkam się z połączeniem książki dla młodzieży/ dzieci z...Indiami, i wiecie co? Wyszło to naprawdę fajnie autorce, Ewie Karwan-Jastrzębskiej. Chociaż zasiadając w fotelu z książką, nie wiedziałam czego się spodziewać, to ciekawość mnie zżerała, więc czym prędzej zasiadłam do lektury. Jesteście ciekawi, jak to się skończyło, i jaka jest moja końcowa opinia? Zapraszam poniżej :)

1.12.2017

"Warkocz"- Laetitia Colombani, recenzja

Namaste^^
Kochani, czy u Was też przyszła już zima? :) ⛄
Ja jednak wbrew temu, co za oknem,  zabiorę Was w ciepłe klimaty, a mianowicie do Indii, Włoch i Kanady. To za sprawą "Warkocza", gdzie poznamy bohaterki recenzowanej w dzisiejszym poście świeżynki- książki Laetiti Colombani- francuskiej aktorki ,scenarzystki, reżyserki. Nie przedłużając, zapraszam dna dzisiejszą notkę ;)



26.02.2017

"Soraya"- Meltem Yilmaz, recenzja

Namaste^^
Ja znowu z książką ;) Tym razem mam coś bardzo na czasie... Tak jak zapowiadałam na facebooku, będzie to recenzja "Sorayi"- Mettem Yilmaz. Co prawda miała się ona pojawić troszkę wcześniej, zgodnie z planem, ale niestety coś mi nagle wyskoczyło, i dlatego wpis publikuję dopiero dziś, nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią  notki :)


6.01.2017

"Indie. Miliony zbuntowanych"- Vidiadhara S. Naipaula, recenzja

Namaste ^^
Moi Drodzy, witam w Nowym Roku :)
Cieszę się, że w końcu zamieszam ten post...Tym razem, jest to recenzja książki pt: "Indie. Miliony zbuntowanych"- Vidiadhara Surajprasada Najpaula. Przejdźmy od razu, do recenzji. Zapraszam :)


Na początek, garstka informacji technicznych:
tytuł oryginału: "India: a million mutinies now"
tłumaczenie: Maryna Ochab, Agnieszka Nowakowska
wydawnictwo: Czarne 
rok wydania: październik 2013
ilość stron: 600

O czym jest książka?
Dziś nie będę streszczać, bardziej skupię się na samych wrażeniach, napiszę tylko o czym mniej więcej traktuje książka. Autor dużo miejsca poświęca religiom, i podejściu wyznawców do niej. Docieka czym jest bóg i wiara dla swoich bohaterów. Jak dowiadujemy się z lektury jest z tym różnie, aczkolwiek większość  wyznaje, że "wiara to kotwica i ster", pozwala budować przynależność do wspólnoty/ klanu, tożsamość,  Naipaul bardzo obszernie rozpisuje się na temat zasad braminizmu, jak i samych braminów oraz ich prześladowaniu przez Drawidów. Porusza kwestię systemu kastowego. Bardzo ważnym elementem reportażu są wszelkie konflikty i ruchy społeczne,organizacje. Takie jak: Siw Sena w stanie Maharasthra, powstanie chłopów tamilskich, naksalitów w Kalkucie, która z czasem przeszłą w partię komunistyczną. Naipaul opisuje źródła zamieszek, rozmawia z samymi zainteresowanymi, którzy brali w nich udział, przywódcami. Poznaje przyczyny i struktury, ma okazję dowiedzieć się, jak to wszystko wyglądało  i działało od środka. Znajdziemy też opis sikhizmu, Gurdwary oraz bardzo ciekawy wątek pewnego poruszenia narodowego z lat 80. o agresywnym, a nawet terrorystycznym przebiegu, z Bhindranwalem na czele. Zaciekle walczył on w imię czystości religii, prowadził wendettę przeciwko sikhijskiej sekcie nirankari. Naipaul poświęca tez uwagę rozłamowi Indii na Indie i islamski Pakistan, podkreśla, że wówczas muzułmanom ciężko się żyło w Indiach. Przypomina też czasy panowania Brytyjczyków, poddaje ocenie, jakie były tego skutki, zarówno pozytywne jak i minusy. Wtrąca osobę Gandhiego i Indiry Gandhi. W swej podróży zwiedził nawet slumsy w Bombaju, gdzie poznaje gangsterski aspekt życia mieszkańców, ich pobudki. Opisuje warunki mieszkalne poszczególnych klas społecznych, bywa tam, przeprowadza wywiady z mieszkańcami. Autor pisze także o podejściu do zmian, podążaniu do przodu zgodnie z duchem czasu, stosunek do pracy, do biedy czy po prostu do swojego życia, co zdumiewające, mało kto narzeka, są przyzwyczajeni, wyzbyli się większych wymagań, potrafią cieszyć się z małych rzeczy. Porusza też temat rozwoju gospodarczego, edukacji, ambicji, statusu i awansu społecznego, zmian z pokolenia na pokolenie. Możemy zorientować się, że Indusów ciągnie do polityki- co zapewnia niebywały prestiż w społeczeństwie, są grupą uprzywilejowaną. Ponadto natkniemy się na mitologię, rytuały, kwestię  "oglądania panny", posagu, aranżowanych małżeństw, po koszty ślubu. Autor przybliża również zagadnienie prasy kobiecej, różnice w treściach między wydawnictwami. Jak na końcu podsumowuje, paradoksalnie te bunty umocniły Indie, bo to zrodziło początek przemian,  nastąpiło przebudzenie świadomości. Sam Naipaul przyznaje, że ciężko mu było, kiedy po raz pierwszy odwiedził kraj. Inaczej sobie wyobrażał. Podkreśla, że musiał się przekonać się do Indii. Czuł wstyd, porażkę i poniżenie, przy pierwszym zetknięciu, ale to dlatego, że nie zdawał sobie sprawy, jak było wcześniej, "stan obecny wziął za oczywistość", teraz wie, ile Indie wycierpiały, by być takimi jakim są teraz.


Wrażenia
Nie tego się do końca spodziewałam. Przyznaję, mimo całej mojej miłości do Indii, odwrotnie proporcjonalnie zajmuje mnie kwestia gospodarki, ekonomii czy nawet polityki na świecie. Bardzo dużo tutaj tego wszystkiego, co owszem, jest bardzo interesujące, ale głównie dla kogoś, komu taki świat wpisuje się w zainteresowania. Przyznam szczerze, że ja jestem kompletnie apolityczna, i książka nie tyle, co mnie męczyła, bo dowiedziałam się wielu rzeczy mających miejsce na przestrzeni dziesięcioleci w społeczeństwie indyjskim, ale ciężko i długo mi się czytało. W tym wypadku obszerność książki, nie jest dla mnie plusem :( Nie zmienia to jednak faktu, że autor zrobił świetną robotę, bardzo zagłębiając się w temat i podając czytelnikowi skondensowaną wiedzę, popartą rozmowami z samymi zainteresowanymi- oddał im głos. Właśnie, bohaterowie. Jest ich mnóstwo, mało tego autor rozpisuje się na temat ich dzieciństwa, przodków...Pisze fragmentarycznie, wspomina o poprzednich bohaterach, wraca do nich w różnych częściach książki. Naipaul cały czas podkreśla wszechobecny brud, zanieczyszczone powietrze, upał. Opis Indii nie jest zbyt zachęcający... Opisy, bardzo szczegółowe, zwłaszcza jeśli chodzi o architekturę, budynki i sam ich stan, ich wnętrza. Aha, no i nie ma z tyłu jakiegoś słowniczka, gdzie znaleźć można wyjaśnienia niektórych słów np branżowych czy indyjskich.

Muszę przyznać, że nie jest to lekka książka, którą czyta się szybko, przynajmniej u mnie tak było. Wymaga skupienia by nadążać za korowodem bohaterów. Nie jest to lektura "do poduszki" ;) Do tego pisana dość drobnym, gęstym drukiem,  przez co troszkę schodzi się z czytaniem.  Objętość nie jest tutaj plusem- przytłacza. Gdyby była to  moja pierwsza książka o Indiach, pewnie bym się zraziła, bo tutaj wyziera, chciałoby się powiedzieć "obraz nędzy i rozpaczy". Indie od tej czarnej strony, ale nie o tym też trzeba pamiętać, to kraj pełen kontrastów. Mam nadzieję, że każdy wyzbył się już utożsamiania Indii tylko  z bollywoodzkim obrazem, co prawda pięknym, ale nieco wyidealizowanym.
Okładka- morze ludzi podążających za figurą Ganeshy- jednego z ulubionych bogów hindusów, a propos jeszcze w styczniu, pojawi się wpis o nim właśnie :)


Czy i komu polecam?
Przede wszystkim osobom, które lubią zagadnienia, o jakich pisałam powyżej. Ta książka to prawdziwa skarbnica wiedzy na temat wszelkich ruchów, buntów, konfliktów, przemian gospodarczych itp w Indiach. Nie jest to łatwa lektura, zdaję sobie sprawę, że nie każdemu może się podobać. Ja sama nie zaliczam jej niestety do listy moich ulubionych książek, aczkolwiek nie żałuję przeczytania. Człowiek uczy się całe życie ;)  Jeśli o mnie chodzi, nie sięgnę już raczej po książki Najpaula, jego stylistyka nie do końca trafia w mój gust.
Opinia
5,5  /10 ☆ 
             



                            Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu "Czarne"
                                        co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię

  



P.S.
Lubicie książki tego typu? Znacie twórczość Naipoula?
Pozdrawiam

12.12.2016

"Gang różowego sari"- Amany Fontanelli-Khan, recenzja

Namaste ^^
Kiedyś poruszałam już na blogu kwestię gulabi gang (różowego gangu) tym razem jednak, mam coś lepszego, bowiem recenzję książki, "Gang różowego sari"- Amany Fontanelli Khan, która jest w całości poświęcona przypadkowi gangu różowych, jak i samej założycielki Sampat Pal. Zapraszam do przeczytania poniżej :)


Jak zwykle, zacznę od informacji technicznych:
tytuł oryginału: "Pink Sari Revolution: A Tale of Women and Power in India"
tłumaczenie: Katarzyna Rosłan
wydawnictwo: Wielka Litera
rok wydania: październik 2013
ilość stron: 304

O czym jest książka?
Przede wszystkim o założycielce- Sampat Pal jak i  samej organizacji (jak powstała, rozrastała się, proces werbowania nowych członkiń. Skąd nazwa i różowy kolor).  Zanim jednak podejmą się, to szczegółowo sprawdzają wszystko, gromadzą dowody.
  "Nasza krew płynie zawsze za prawdę i sprawiedliwość- Różowy Gang".
Wpleciona jest także cała historia aresztowanej niesłusznie dziewczyny, oraz przebieg jej procesu. Cała sprawa zaś, nabrała rozgłosu. Kim jest Sampat? Możecie przeczytać w podlinkowanym wyżej poście, więc nie będę się powtarzać, uzupełnię po prostu o to, czego dowiedziałam się z książki. Mianowicie,  jaka właściwie jest szefowa gangu? Przez co przeszła w życiu, co ją wzmocniło i złożyło się na to, jaką osobą jest teraz? Poruszane są sprawy rodzinne, historie członków rodziny, a nawet dzieciństwo Sampat. Sporo przykładów, jak wiele zdołała dokonać. Wszystkiego dowiemy się  z lektury. Amana słowem kreśli portret różowej wojowniczki. Przy okazji postępowania sądowego, dowiadujemy się wiele o tym, jak się mają sprawy wśród rządzących, a nawet bardzo źle one wyglądają :( Sampat nie boi się mówić głośno o tym, jak działa indyjska policja. Na jak szeroką skalę prowadzona jest korupcja :( I przede wszystkim, dlaczego tak ciężko dojść jakiejkolwiek sprawiedliwości..?
Sampat Pal Devi- Bardzo konkretna kobieta, wspaniałą mówczyni, mówiąca donośnym głosem, a do tego ma w sobie coś, co sprawia, że wszyscy jej słuchają, kiedy ma coś do powiedzenia. Potrafi świetnie uargumentować swoje stanowisko, pozostawiając rozmówcę, zbitego z tropu, zażenowanego. Dobrze uzupełnia się ze wspólnikiem- Babujim, który "dodawał dyskusji wyrafinowania", ale daleko mu było do bezkompromisowości Sampat, która jest niebywale pewna siebie, co czasem zakrawa wręcz na zarozumiałość. Jest święcie przekonana o dobroci, którą nosi w sercu, co pozwala jej pomagać innym. Osoba z niezachwianym poczuciem sprawiedliwości.
'Trzeba zapomnieć o swoim życiu i zdobyć się na odwagę. Tylko w ten sposób ten kraj może pójść  do przodu."
Mimo, że wielu ludziom zaszła za skórę, niejednokrotnie jej grożono, to jednak cieszy się ogólnym szacunkiem społeczeństwa, zarówno ona jak  jej podopieczne. Współpracują z nią także tv i gazety choć ona odcina się od mediów, czym trochę sobie "grabi". Ma rozliczne kontakty, dzięki którym może rozwiązywać problemy osób, które się do nie zwracają. Pozostawała w dobrych stosunkach nawet z Sonią i Rahulem Ghandi, którzy namawiali ją do kandydowania w wyborach.
"Różowy gang również dużo osiągnął. Pomógł kobietom wywalczyć udział w życiu publicznym dodał im pewności siebie, nauczył, że i one mają władzę i głos"
Wrażenia
Książka jest napisana bardzo zgrabnie i czyta się szybko. Osobiście odnoszę wrażenie, jakbym siedziała i słuchała czyjejś opowieści, a nie czytała książkę. Bardzo sympatyczny styl :) Podoba mi się też to, że mimo wielu wtrąceń, retrospekcji, jest zachowany porządek. Autorka bardzo dba  to, żeby czytelnik się nie pogubił, wyraźnie zaznacza, na czym skończyła zanim odbiegła od tematu, żeby coś uzupełnić. W książce zamieszczony jest przebiegu całego procesu Sheeli, co dobitnie pokazuje, jak działa grupa Sampat, i jak bardzo ona sama jest stanowcza i nieustępliwa- wojownicza ;) Opowieść okraszona jest opisami, które działają na wyobraźnię, możemy poczuć się tak, jakbyśmy widzieli to wszystkie miejsca swoimi oczami.
Okładka, przeważa jaskraworóżowy kolor, w jaki ubrane są członkinie gangu. Dodam jeszcze, że materiał z jakiego wykonana jest okładka jest bardzo przyjemny w dotyku.
Na koniec, Amana zamieściła mnóstwo podziękowań ;)
Czy polecam?
Oczywiście, że tak. Autorka porusza sporo kwestii  mających miejsce w indyjskim społeczeństwie (np problem małżeństw aranżowanych, i jeszcze gorzej- z miłości, system kastowy, z którego Sampat kpi). Książka na pewno sprawdzi się o osób zainteresowanych tematem Indii, a sam gang to ciekawostka, o której warto mieć pojęcie, bowiem zasługuje na to, by świat o nich wiedział. Gulabi Gang Zindabad !
Opinia  8/10 ☆

                          
                        Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Wielka Litera
                                          co nie ma wpływu na moją  subiektywną opinię


P.S.
Natknęliście się kiedyś na wzmiankę o różowym gangu? Czy u mnie na blogu, czy w ogóle?
Super, że kobiety się nie dają i radzą sobie, jak mogą, skoro nikt nie kwapi się do pomocy, muszą liczyć same na siebie. No i to akurat jest przykre, że jest jak jest :(
Pozdrawiam :)

9.11.2016

"Źródła miłości"- Kishwar Desai, recenzja

Namaste ^^

Moi Drodzy, czas na kolejną recenzję:) tym razem na tapecie "Źródła Miłości"- Kishwar Desai nie tylko pisarki, ale i dziennikarki. Głównym tematem jest in-vitro, choć pojawiają się także wątki poboczne. Przyznam, że jakoś wybitnie nie interesowałam się tym tematem. Słyszałam natomiast o indyjskich surogatkach, dawno temu oglądałam nawet reportaż o tym. Zdaję sobie sprawę, że macierzyństwo zastępcze jest w Indiach dość znanym zjawiskiem. Ta pozycja wydawnicza wiele objaśnia w tej kwestii. Pozwolę sobie w tym momencie, przejść już do właściwej recenzji.


Na początek,
garstka informacji technicznych:
tytuł oryginału: Origins Of Love
tłumaczenie: Ewa Zagawa
wydawnictwo: Wielka Litera
rok wydania: luty 2013
ilość stron: 400

O czym traktuje książka?
Główną bohaterką jest pracownica społeczna Simran Singh, pragnąca pomóc porzuconemu, zakażonemu dziecku i jej perypetie, mimo że Kishwar postawiła na trudny temat, to nie brakuje też lżejszych spraw, jak np jej znajomość z Edwardem, czy historia Bena, który pragnie rozwikłać zagadki z przeszłości swojej rodziny. Co jest interesującym przerywnikiem. Dobrze, że wpleciony jest motyw, powiedziałabym "detektywistyczny", dzięki któremu treść nabiera tempa.
Znajdujemy też wtrącenie odnośnie sytuacji w społeczeństwie, a mianowicie ile znaczy kobieta, także bezdzietna, co nie w każdym przypadku jest jej winą, jednak w świecie zdominowanym przez mężczyzn, nie mając wiele do powiedzenia, stają się kozłem ofiarnym.
Smutna kwestia bezdzietnych Kate i Bena, pokazuje jak pragnienie dziecka może wpływać na kobietę, małżeństwo. Czasem trzeba wybrać nie tylko między dobrem i złem, ale mniejszym złem, a większym dobrem. Determinacja kobiety, wsparcie męża, który pomimo różnicy zdania był przy niej, martwił się o nią.
Postępowanie w stosunku do surogatek, którymi powodują nie tylko osobiste względy i własna wola, ale nie rzadko są do tego zmuszane, przez partnerów skuszonych łatwym zarobkiem. Co widzimy na przykładzie kilku różnych surogatek m.in. Preeti, Soni, Radhiki.
Nie wszystko jest też czyste, legalne i bezpieczne. To nie jest łatwe i przyjemne przedsięwzięcie, bez szkody choćby moralnej (przywiązanie zastępczych matek do dziecka noszonego pod sercem). Na przykładzie bohaterek możemy przekonać się, jak to wszystko wygląda, także od tej ciemnej strony. Co prawda, to fikcja literacka, aczkolwiek oparta na prawdziwych wydarzeniach. Tu rządzi przede wszystkim pieniądz, za który można kupić wszystko, nawet upragnione dziecko z własnymi genami, z pominięciem trudności związanych z ciążą i porodem. Opcja dla wygodnych kobiet zajętych karierą bądź lękiem przed utratą figury czy nawet wedle własnego gustu, dobierając np kolor włosów/ oczu. Niestety zdarzają się i takie przypadki :(
Podczas lektury rodzą się pytania, które pozostają do rozstrzygnięcia we własnym zakresie. Takie jak: Czy to nie jest już wykorzystywanie kobiet, a wybieranie wyglądu dziecka, to trochę tak, jak w przebieranie w sklepie? To przygnębiające. Czy często naukowcy, nie ingerują zbytnio w naturę ? O czym możemy przekonać się, poznając praktyki dr Wadhwaniego i eksperymenty nad komórkami macierzystymi. Jak wiele można zrobić w imię nauki? Gdzie kończą są szalone eksperymenty? Co jeśli, przynoszą dobre rezultaty, mimo dylematów moralnych? Jak wiele można wytłumaczyć i zrozumieć? Pragnienie dziecka za wszelką cenę...na ile mogą pozwolić sobie  zdesperowani potencjalni rodzice? Czy ryzykowanie niebezpieczeństwa, wkraczając w świat szemranych interesów i obejść prawnych jest rozwiązaniem?
Niektórzy wolą takie rozwiązanie niż adopcję, którą tak bardzo chce wspierać Simran, łącząc pragnienie małżeństw o dziecku, z sierotami bądź szukającymi domu maluchami.

Wrażenia
 Książka jest pisana jakby fragmentarycznie, aczkolwiek wszystko jest spójne, a przeplatane historie mają ze sobą sporo wspólnego. Z biegiem stron, wszystkie elementy układanki zaczynają do siebie pasować. Nic tu nie jest przypadkowe. Stopniowo odkrywają się kolejne karty śledztwa, akcja jest poprowadzona dobrze, wciąga czytelnika, jednak pod koniec bardzo przyspiesza,  nie wiem, czy nie za bardzo, bo wiele rzeczy wyjaśnia się na raz, ale to wedle uznania :) Ja na przykład nie lubię, jeśli większość pozostaje niedopowiedziana. Książkę czyta się szybko, zwłaszcza jak zaczynamy się wkręcać w śledztwo Simran. Końcową część przeczytałam jednym tchem. Akcja nie jest rozwlekła, mimo że różne sprawy wychodzą na jaw powoli to sukcesywnie. Generalnie styl mi się podoba, potrafi zaciekawić czytelnika, przekazać konkrety. Zakończenie, jak dla mnie dość zaskakujące, co być może wynika z tego, że kompletnie nie byłam do tej pory w temacie.

Jeśli chodzi o okładkę to jest piękna, utrzymana w ciepłej kolorystyce, z twarzą indyjskiej dziewczynki, dodatkowo zdobiona jakby lakierowanym tłoczeniem ornamentów tzw "paisley", wewnętrzna strona okładki również zadrukowana jest tymże wzorem. Wg mnie okładka kontrastuje z dość brutalną treścią, zarówno w tematyce jak i...języku, autorka nie boi używać się mocnych słów.

Czy i komu polecam
Na pewno zainteresowanym tematem in-vitro i jemu podobnym, ale  nie tylko. Osoby niezorientowane zbytnio w temacie, jak ja dowiedzą się dużo, i cieszę się, że przeczytałam tą książkę, która uświadomiła mi z czym wiąże się indyjski "biznes" wspomagania rodzicielstwa. Polecam.
  
Ocena:
7 /10  ✰

    Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera
   Co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię 


P.S.
Znacie tą książkę? Lubicie literaturę traktującą o tak kontrowersyjnych sprawach?
Ja osobiście tak, jak najbardziej, chętnie sięgam po takie, z których mogę dowiedzieć się czegoś nowego.
Pozdrawiam :)

28.07.2016

"Tłumaczka snów"- Chitry Banerjee Divakaruni

Namaste ^^
Wczoraj w upalne popołudnie skończyłam kolejną książkę, tym razem "Tłumaczkę snów" indyjskiej autorki. Dziś natomiast, postanowiłam sporządzić recenzję, bowiem wiele myśli kłębi się w głowie po lekturze. Nie przedłużając, zapraszam do bliższego zapoznania się z książką Chitry Banerjee Divakaruni-  urodzonej w Kalkucie,  mieszkającej obecnie w Ameryce.
"Tłumaczka snów"
Tradycyjnie, na początek:
garstka informacji technicznych:
tytuł oryginału: The Queen of Dreams
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
rok wydania: 2007 (czerwiec)
tłumaczenie: Anna Bańkowska
ilość stron: 304

O czym jest książka?
Jest to historia indyjskiej rodziny, która przeprowadziła się do Ameryki, główna bohaterka Rakhi-malarka, od urodzenia jest obywatelką USA. Wygląd przypomina jej o korzeniach, łaknie Indii, ale nigdy tam nie była, mimo nieprzemożnej chęci.
To także problemy dnia codziennego, kłopoty z biznesem- razem z przyjaciółka Bell, prowadzą  kawiarenkę- "Chai House", rozwód z mężem Sonnym, życia samotnej kobiety wychowującej kilku letnią, bardzo rezolutną córeczkę- Jonę, która ma świetny kontakt z ojcem. Wszyscy są zdystansowani do siebie, ale ma to swoje powody, które sukcesywnie poznajemy. Wiele tajemnic, żal, niedopowiedzeń, które stwarzają "złą przestrzeń",  psującą atmosferę i relacje pomiędzy głównymi bohaterami.  Jednak po tragicznym wydarzeniu, zaczyna się coś zmieniać, co początkowo jest to wymuszone. Głównie w relacji ojciec- córka, Rakhi zaczyna inaczej patrzeć na ojca, który dotychczas był w cieniu jej życia, teraz za sprawą tego co się wydarzyło, zbliżają się. Za życia, to matka, tytułowa tłumaczka była ich pośredniczką.  Zostawiając coś po sobie, zadbała o to, by mogli zrozumieć siebie wzajemnie, by Rakhi otworzyła serce. Ojciec pomaga nawet przebranżowić interes- tym samym, ratując go. "Kurma House", od teraz staje się wyjątkowym lokalem, wypełnionym duchem Indii, zyskuje sympatię indyjskiego społeczeństwa. Właścicielka, może przekonać się, co tak naprawdę znaczy jedność, braterstwo i przynależność.
Opowieść otwiera oczy na to, jak  krzywdzące jest upieranie się, jednocześnie nie chcąc rozmawiać, ciężko przełamać barierę. Pokazuje, jak ważna jest rozmowa, pozwala wczuć się w sytuację rozmówcy, dzięki temu lepiej go zrozumieć, co kierowało w danym momencie .
My ludzie potrzebujemy rozmawiać, konwersacja mam moc, trzeba tylko to w porę to dostrzec, by zapobiec wielu przykrościom. Słowa niewypowiedziane, które wiszą gdzieś pomiędzy, generują złą przestrzeń, miejsce dla domysłów, często niezgodnych z rzeczywistością, a stąd już tylko krok do nieporozumień, kłótni, oddalenia się, budowania muru czy tajemnic, które mogą być destrukcyjne w skutkach. Chitra w swojej książce podkreśla, jakim darem jest wybaczenie komuś, wyzbycie się żalu, co pozwala odzyskać w pewien sposób cząstkę siebie i być takim, jak dawniej z czystym, spokojnym sercem.

                       "Patchwork w kolorach lasu eukaliptusowego i "zła przestrzeń" 

Wrażenia:                            
Narracja wieloosobowa, co kto lubi, dla jednych będzie wprowadzać trochę bałaganu, dla drugich pokazuje różne perspektywy. Jeśli o mnie chodzi, to chyba 3 różne osoby, to jednak za dużo do opowiadania jednej historii...

Na początku książka jest dość monotonna, dopiero gdzieś w 1/3 zaczyna się coś dziać, i w końcu nabiera tempa, pewne sprawy zaczynają się wyjaśniać. Przyznaję, że w pierwszej chwili pomyślałam- ok szybko ją skończę, bo nie lubię zostawiać rozpoczętych książek, ale.. serio się wciągnęłam i resztę przeczytałam szybciej niż początkowe strony.
Czyta się szybko. Przyjemny język, trafne cytaty.

Tytuł jednak sugeruje co innego niż treść, w moim odczuciu. Chyba nie do końca na to liczyłam.
Nie o taką magię i baśniowość mi chodziło.

Wątek zamachu WTC z września 2001 jest dość..zdumiewający. Nie jestem również do końca przekonana, czy on tu rzeczywiście pasuje...aczkolwiek broni go to, że pokazuje, jak w obliczu tragedii ludzie się jednoczą a zaszłe rany bledną, więc autorka nie bez powodu go tu umieściła, choć na pierwszy rzut oka, choć mogłoby się wydawać, że coś tu nie gra.

Okładka jest ładna, indyjski wzór na tle kobiecej twarzy o nieprzeniknionym spojrzeniu. Kolorystyka przywodzi mi na myśl dżunglę, a może...lasek eukaliptusowy? ;)

Czy polecam?
Generalnie tak, bo sporo spraw porusza, ale równie dobre spełniałaby zadanie bez tej surrealistycznej otoczki, która wprowadza trochę zamętu, bo nie wszystko jest do końca wyjaśnione, np nieodgadnione postacie, które się przewijają przez cały utwór, pozostają takimi do końca. Zakończenie jest otwarte. 

Nie jestem pewna, czy książka każdemu się spodoba...
Zależy, co wyobrażamy sobie pod pojęciem słowa- metafizyka. Tutaj chyba nieco przekombinowane i ten wątek mnie jednak nie satysfakcjonuje, może za bardzo nastawiłam się na mistyczny klimat..? Znajduję natomiast inne cenne aspekty, tak istotne dla życia codziennego. W ogólnym rozrachunku, może nie tyle rozczarowała, bo znajdujemy w niej wartościowe przesłanie, ale spodziewałam się czegoś innego.
Ocena:
6/ 10 ✰
 
P.S.
Moi drodzy, znacie? Czytaliście?  
Jeśli tak to jak Wam się podobała cała ta historia, klimat?
Autorka napisała jeszcze kilka książek, które mam ochotę poznać, i prędzej czy później po nie sięgnę, aczkolwiek mam nadzieje, że będą nieco..inne niż powyższa "Tłumaczka snów", bo ta, mimo że wybitnie nie zachwyciła, to nie żałuję jej przeczytania. Absolutnie też nie zrażam się do autorki, które książki Divakaruni możecie polecić?
Pozdrawiam!


14.07.2016

"Oszpecona"- Rani Al- Baz

Namaste ^^
Jako, że dziś mamy dzień, kiedy najlepiej sprawdza się zestaw "kocyk, książka i ciepła herbatka",
to wrzucam recenzję książki.  Tradycyjnie już w "około arabskich" klimatach", a tym razem będzie to "Oszpecona"- Rani Al- Baz.

Książka przedstawia  nieco inny obraz "arabskiej kobiety", do jakiego my, Europejczycy jesteśmy niejako "przyzwyczajeni". Celowo wzięłam to w cudzysłów, bo zgodnie z tym, co od początku powtarzam, stereotypy to zło. Nie dość, że często krzywdzą to jeszcze zwyczajnie wprowadzają w błąd osoby postronne.

Przejdźmy jednak do rzeczy:
"Oszpecona"

Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginału: Défigurée : quand un crime passionnel devient affaire d'État
wydawnictwo:  Hachette
rok wydania:  2010 (sierpień)
tłumaczenie: Zuzanna Przypkowska
ilość stron: 200

Wrażenia:
Mnóstwo powstało już książek, których kanwą są prawdziwe losy arabskich kobiet. Wiele z nich ma wspólny mianownik- uciemiężenie kobiet. Podobnie też jest w książce Saudyjki- Ranii, jednak ona pokazuję nam zgoła odmienny obraz muzułmańskiej kobiety.
Rania jest pewna siebie i swojej urody/ pozycji w społeczeństwie, którą chce wykorzystać w walce o poprawienie sytuacji kobiet w swoim kraju. Ma ku temu okazję, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, po brutalnym ataku jej męża, kiedy dochodząc do siebie ma mnóstwo czasu do przemyśleń i na wzbudzenie w sobie odwagi, by walczyć.
To przykre wydarzenie budzi w niej wojowniczkę, którą niekoniecznie chciała się początkowo stać, ale z czasem dostrzega, jak wiele może zrobić i wychodzi z cienia, postanawia ujawnić swoja historię. W szaleństwie jest metoda, bowiem jest bardzo inteligentna i wykazuje się dalekowzrocznością, choć pewne jej działania (wybaczenie mężowi/ spisanie oświadczenia o wybaczeniu***) itp, spotyka się z dezaprobatą jej otoczenia, to okazuje się, że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło", a ona sama zyskała szacunek wszystkich i nikt nie miał jej nic do zarzucenia, choć był czas, gdy wytykano ją palcami. Wszystko co złe, przestało mieć znaczenie, a na nią nie patrzono już przez pryzmat rozwódki/ samotnej matki...Stała się symbolem walki o niezależność i uzdrowienie społeczeństwa, mało tego, zachowując przy tym twarz religijnej, poważanej muzułmanki a nawet uznanie władz.

Jej historia pokazuje, że często to wcale nie religia (wypaczona) jest motorem okrutnego traktowania kobiet- lecz sami mężczyźni, powodowani okrutnym charakterem. Co bardzo podkreśla w swojej książce. Boli ją, że brutale zasłaniają się religią, i to niezgodnie z zasadami wiary. Utrwalając tym samym stereotyp "muzułmanin- sadysta".

Książkę czyta się szybko, mimo że nie porwała mnie jakoś wybitnie, to polecam ją. Polecam ją nie tylko fanom tego typu literatury/ tematyki. Pośród innych podobnych książek zdecydowanie się wyróżnia, ale także pozostałym osobom, by przekonały się, że złe traktowanie kobiet, nie musi być warunkowane islamem...a warto mieć to na uwadze, zwłaszcza w obecnych czasach.


***pisemne oświadczenie o wybaczeniu:
ma  niebagatelne znaczenie podczas ewentualnego procesu. Pozwala nie tylko na złagodzenie kary winnego czy czyszczenie z zarzutów, a nawet uniknięcie kary.  To duża rzecz również w społeczeństwie, wtedy winowajca jest "czysty"wśród swoich :/

P.S.
Na koniec dodam, że początkowo bohaterka mnie irytowała. Jednak wszystkie decyzje, jakie podejmowała, miały solidne podparcie, które pokazują w ogolonym rozrachunku siłę tej kobiety. Długo zabierałam się do recenzji, musiałam się sama ustosunkować.  W pierwszej chwili, podeszłam do niej chyba zbyt emocjonalnie. Jednocześnie próbowałam rozumieć, co nią powodowało, a nie było to takie łatwe, z prostego względu, nigdy nie byłam w podobnej sytuacji, na szczęście no  i oczywiście nie chciałabym być!
Przecież zgodnie ze słowami Wisławy Szymborskiej:
"tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono"...

Znacie tę książkę? Podobała się Wam historia Rani?
Pozdrawiam

20.05.2015

"Kartografia"- Kamili Shamsie

Namaste ^^

Kochani, jestem świeżo po lekturze więc dziś znów będzie recenzja książki, mało tego, będę monotematyczna.... Bowiem jest to kolejna książka tej samej pakistańskiej autorki, Kamili Shamsie. O ile poprzednia recenzja nie była napisana w superlatywach, to recenzja "Kartografii" zdecydowanie mogłaby być napisana w takim właśnie klimacie, gdyby nie to, że ciężko znaleźć mi odpowiednie słowa w pełni oddające to, na co zasługuje ta książka. I  już teraz mogę powiedzieć, że serdecznie polecam tę piękną historię :)

Kartografia- Kamila Shamsie

  Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginalny: Kartography
wydawnictwo: Red Horse
rok wydania: 2009 (czerwiec)

tłumaczenie: Katarzyna Maciejczyk
ilość stron: 480

                                                      
                                             "Kartografia" 
Wrażenia
Jedno wielkie słowo które wyziera z książki to przyjaźń, a do tego magia uczuć no i przeznaczenie..Piękna droga od przyjaźni do miłości, która po drodze nie niszczy ciepłej relacji pomiędzy dwójką bohaterów. Wręcz przeciwnie,  "pierwszym i ostatnim etapem miłości jest przyjaźń" na początku brakowało im tylko środka, ale z czasem go odnaleźli  :)

 Historie miłosne u Shamsie nigdy nie są ot tak sobie, po prostu... Zawsze jest jakieś tło, miłość nie jest tutaj sielanką, na która patrzymy w różowych okularach. Miłość to coś więcej, ukazana jest jej głębia, słodko-gorzki smak. Żadna historia nie jest lukrowana, wszystko ma swoje plusy i minusy, o czym autorka pamięta i podkreśla to w swoich dziełach.

Książka, która na długo pozostanie w mojej pamięci, zdarzało mi się nawet myśleć o niej przed zaśnięciem, zrobiła na mnie ogromne wrażenie, dawno nie czytałam takiej właśnie książki, moją pierwszą przygodą z Shamsie były "Złamane wersety", i jakoś nie szczególnie mi podeszły, w przeciwieństwie do Kartografii, gdybym sięgnęła po niej, po Wersety, byłabym rozczarowana więc dobrze się stało, z taka a nie inną kolejnością. właśnie zabieram się za trzecia pozycję autorki, zobaczymy jak to będzie z resztą , bo ma to coś, co przyciąga do jej powieści.
Głównych bohaterów, jest tak naprawdę sporo, mnóstwo wzajemnych więzi i powiązań nadaje książce wielowymiarowości, dużo się dzieje ale nie bez przyczyny, wszystko do siebie pasuje. Przemyślany każdy wątek, trzeba się skupić, żeby się nie zgubić ale wiecie co jest najlepsze? Przychodzi to dość łatwo, bo Kartografia wciąga, wszystkiego dowiadujemy się powoli, w swoim czasie autorka daje nam czas  do namysłu, podkręca atmosferę, powoli wszystko układa się w całość i okazuje się , że każdy element do siebie pasuje. Świetnie ukazuje emocje, refleksje bohaterów, dzięki temu możemy się wczuć niemal w ich sytuacje, zastanawiamy się, co my byśmy zrobił ina ich miejscu. To jest właśnie to coś w książkach Kamili, świetne portrety głównych bohaterów. Bogata fabuła, której po szczególne elementy ukazują się powoli, nadążamy za akcją, mimo wielu retrospekcji, które tylko pomagaj zrozumieć, nie wprowadzają chaosu, wręcz przeciwnie. Polityka też jet podana w przystępny sposób w żadem sposób nie nudzi a przy okazji możemy dowiedzieć się, co się tam działo.
Towarzyszymy bohaterom od dzieciństwa po teraźniejszość, widzimy, przez co musieli przejść, z czymś się zmierzyć. jakich nie rzadko ciężkich wyborów musieli dokonać i co nimi kierowało, jak to wszystko na nich wpływało jak znosili konsekwencje swoich wyborów. co nimi targało, jak zmieniało się wszystko wokół nich, jak zaczynali rozmieć pewne rzeczy i zdawać sobie sprawę z różnych rzeczy jakie się działy  o jakich się dowiadywali. Kwestia wybaczania, chęci zrozumienia by móc wybaczyć albo i nie. wszystko jest podparte refleksjami czy faktami tutaj nic nie dzieje się bez przyczyny.

P.S.
W  niedługim czasie, przewiduję kolejną lekturę, najprawdopodobniej "Sól i Szafran" więc możecie spodziewać się kolejnej recenzji (ale to dopiero po moich egzaminach).
Cóż, bardzo książkowo u mnie ostatnio, ale byłam na "głodzie książkowym" a mam takie "napady" kiedy pochłaniam książkę za książką, by nasycić się na jakiś czas ;)
Pozdrawiam! :)

13.04.2015

" Złamane wersety"- Kamili Shamsie

Namaste ^^
Dziś przedstawię Wam kolejną książkę na blogu, pt : "Złamane wersety", której autorka jest Pakistanka Kamila Shamsie. Co prawda, trochę ciężko było mi ocenić ten utwór, niemniej uważam jednak, że zasługuje na recenzję, bo jest porządnie napisana pozycja wydawnicza.
                 
"Złamane wersety" Kamila Shamsie

Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginalny: Broken verses
wydawnictwo: Świat Książki
rok wydania: 2012 (październik)
tłumaczenie: Alina Patkowska
ilość stron: 384

Jesteście ciekawi? Zatem nie przedłużając, zapraszam, w takim razie do zapoznania się z moją recenzją, która podzielona będzie na dwie części: moje wrażenia i fabuła, dla zainteresowanych bliżej, samą treścią. Druga część jest spoilerem.

                                               "Złamane wersety"
Wrażenia
Historia ta pokazuje, że my ludzie, mamy tendencję do snucia pewnych historii i kurczowego ich trzymania się, trwania w iluzji by bronić się przed bólem i twardą rzeczywistością. Jednak nadchodzi moment, kiedy coś pęka i  uświadamiamy sobie pewne rzeczy. Ból w smutnych sytuacjach jest nieunikniony i prędzej czy później, przychodzi się z tym zmierzyć :(

Pokazuje też to, jaki wpływ na życie ma nasze dzieciństwo, jak sprawy z przeszłości rzucają cień na teraźniejszość i jakie wynikają  z tego konsekwencje dla dorosłych już ludzi.
Co do samej książki, to sięgając po nią, to w sumie spodziewałam się czegoś innego. Lubię książki w około arabskich klimatach, przeczytałam już różne, ale ta jest zupełnie inna, owszem są tu wzmianki o społeczeństwie pakistańskim a właściwie dwa epizody, jeden- zabójstwo honorowe a drugi o kobiecie skazanej za gwałt, którego ofiara padła. Jednak nie jest to książka, z której dowiemy się mnóstwo rzeczy na temat tamtejszej kultury. Nie ukrywam, że uwielbiam takie "smaczki" w książkach tego typu. Natomiast dużo tu wtrąceń ze sceny politycznej Pakistanu, co mimo jeśli ktoś nie lubi polityki, to w tej lekturze jest to podane w bardzo przystępny sposób, bowiem w kontekście działań Saminy, wszystko się zgrabnie ze sobą splata. W "Złamanych wersetach", znajdziemy wiele odwołań do Szekspira czy legendy o Merlinie i Nimue. 
Nie przypadła mi jakoś szczególnie do gustu cała ta historia miłosna, wręcz przerysowana, i to właśnie przez ten wątek, książka wywołuje u mnie ambiwalentny stosunek.  Jej negatywny wydźwięk nie pasuje mi jakoś  do muzułmańskiego społeczeństwa. Zatraceni do tego stopnia, że dziecko schodzi na dalszy plan, mimo że Samina kocha córkę a Poeta też ją uwielbia? Hm.

Technicznie, rzecz biorąc książka jest porządnie napisana, literacki język, postacie dokładnie opisane, ich odczucia, co pozwala każdego z osobna poznać bliżej, zrozumieć, co nimi kierowało. Mimo, że jakoś mnie nie porwała, to dość szybko ją przeczytałam,  byłam coraz bardziej ciekawa wątku kryminalnego aczkolwiek książka kończy się w bardzo zaskakujący, przynajmniej dla mnie sposób, nie spodziewałam się takiego zakończenia, absolutnie. W każdym razie, na pewno mam zamiar zapoznać się bliżej z innymi książkami tej autorki.

29.07.2014

"Tygrysie Wzgórza"- Sarity Mandanny

Namaste ^^
Dziś zamieszczam kolejną recenzję książki, w tematyce indyjskiej. "Tygrysie Wzgórza" Sarity Mandanny.
Żeby nie przedłużać, zapraszam do zapoznania się z książką :)
"Tygrysie Wzgórza" to 458 stronicowa powieść, składająca się z trzech części, z których każda zatytułowana jest imieniem głównego bohatera. Czytelnik towarzyszy całej rodzinie od dzieciństwa aż do późnej starości. Sarita świetnie wszystko rozplanowała, nie tracąc tym samym na płynności akcji, okraszając wszystko przepięknym językiem i sugestywnymi opisami.
                                         

6.07.2014

"Przedział dla Pań" Anity Nair

 Namaste ^^
Wracam po długiej przerwie z niespodzianką, otóż od dziś pojawiła się jeszcze jedna zakładka na blogu, biblioteczka. Będę tu umieszczać recenzje książek o tematyce głównie indyjskiej, ale będą się też pewnie pojawiać tytuły traktujące o arabskich kobietach. Pod wspólną nazwą Indi-Rabbia.
Nie przedłużając, zostawiam Was z Anitą Nair i jej bohaterkami:)

..a ja tam byłam i masale chai z nimi piłam, chciałoby się powiedzieć...

"Przedział dla Pań" Anita Nair:

Przedział dla Pań

Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginalny: Ladies Coupe
wydawnictwo: Świat Literacki
rok wydania: 2001
tłumaczenie: Hanna Pustuła
ilość stron: 256

O czym jest książka?
Wszystko kręci się wokół kwestii tego, czy kobieta jest zdolna do samodzielnej egzystencji? Bez mężczyzny u swego boku? Mimo że kultura narzuca zwierzchnictwo mężczyzn nad kobietami to wiele z nich świetnie dało by sobie radę i bez nich...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"5 sekund do IO" (2) "Chłopczyce z Kabulu" (1) "Córka króla moczarów" (1) "Drzewo migdałowe" (1) "Dziewczyna z Bagdadu" (1) "Dziewięć żywotów. Na tropie świętości w Indiach" (1) "Emptines" (1) "Gang różowego sari" (1) "Indie. Miliony zbuntowanych" (1) "Kiedy księżyc jest nisko" (1) "Miejsce na ziemi" (1) "Osobliwy dom Pani Peregrine" (4) "Oszpecona" (1) "Soraya" (1) "Stara Słaboniowa i Siekładuchy" (1) "Tłumaczka snów" (1) "Trzy na godzinę" (3) "Tune Mere Jana" (1) "Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna (1) "U stóp bogini" (1) "W kraju niewidzialnych kobiet" (1) "Zabić córkę" (1) "Źródła miłości" (1) Afganistan (3) aktorki Bollywood (1) Alepia (1) Aleppo (1) Amana Fontanella Khan (1) amla (1) Andrew Davidson (1) Anita Nair (1) Anna Dereszowska (1) Aranżowane Małżeństwo (2) Atif Aslam (1) bacza pusz (1) balsam turecki (2) Bandi Chhor Divas (1) Beaute Marrakech (1) Bhai Dooj Indyjskie (1) Biblioteczka (30) Blue City (1) Bollywood (5) Bombay Bazaar (2) brwi (1) Buddyzm (1) cassia (2) Chitra Banerjee Divakaruni (2) ciało (2) Córka Indii (1) Czarne (4) czarne mydło (1) czarnuszka (2) Dabur (3) dasara (1) depilacja na olej (1) Dipawali (1) Diwali (1) Dokument/ Tv (4) Durga (2) durga puja (2) dussehra (1) Etnospa (1) EtnoŚwiat (1) Ewa Karwan-Jastrzębska (1) fantastyka (4) Fitokosmetik (1) Ganesh Chaturthi (1) Ganesha (1) garba (1) gendercide (1) glinka błękitna (1) Gulabi Gang (3) Hachette (1) Hammam (2) handmade (1) henna (3) Hesh (1) hijra (1) hinduista (1) Hinduizm (6) Hindus (1) hinduski (1) Holi (1) Indi-Rabbia (12) Indie w liczbach (1) Indus (1) indyjski (1) indyjski makijaż (1) indyjskie imiona męskie (1) indyjskie imiona żeńskie (1) Inne (3) inspiracje (1) Inveo (1) Irak (1) Islam (3) Jenny Nordberg (1) Joanna Łańcucka (1) Joanna Nowicka (1) Jodhpur (1) Jyoti Singh Padney (2) kajal (2) Kali Puja (1) Kamila Shamsie (2) kanya puja (1) Karen Dionn (1) kasty (3) Kishwar Desai (1) Klinika Spalonych Twarzy (2) kurkuma (1) kwas migdałowy (1) kwas solny (1) Laetitia Colombani (1) Lakhsmi (1) Lakshmi (2) Lakshmi Puja (1) Liebster Blog Award (1) Mahishasura (1) makijaż (1) Malala Yousafzai (1) Małgorzata Lupina (1) Małgorzata Warda (2) Marginesy (2) masa solna (1) masaż (1) maska (1) masło do ciała (2) masło shea (3) Meltem Yilmaz (1) Menla (1) Michelle Cohen Corasanti (1) Michelle Nouri (1) Mister 2016 (1) muzyka (3) Nadia Hashmi (1) Najel (1) Namaste (1) Nawaratri (3) Nocanka (1) Norel (1) ocm (1) ode mnie (12) Ogłoszenie (3) olej z krokosza (1) olejowanie ciała (2) olejowanie paznokci (2) olejowanie włosów (3) Orientalne (1) Orientalne Sekrety Piękna (6) Orientana (2) Otwarte (1) Pakistan (2) Parwati (1) Pascal (1) pasta cukrowa (1) peeling (2) Pielęgnacja (19) pielęgnacja twarzy (3) Planeta Organica (2) poczet bóstw hinduistycznych (3) Podstawowe Informacje (6) Podział administracyjny (1) Podział administracyjny Indii (1) posag (1) Prószyński i S-ka (1) Przedział dla Pań (1) Qanta A. Ahmad (1) rangoli (1) Rani Mukherjee (2) Rania Al-Baz (1) Ransom Riggs (4) recenzja (48) Red Horse (1) Religie (6) rękawica Kessa (1) Rohan Rathore (1) Rohit Khandelwal (1) Różowy gang (2) Sampat Pal Devi (1) saraswati puja (1) sati (1) savon noir (2) Scott Carney (2) serum (1) Sikhizm (2) słoń (2) słowiańszczyzna (1) solah shringar (1) Sonu Nigam (1) społeczeństwo (4) SQN (1) Swati (1) syndrom indyjski (2) Syria (1) szampon (2) Świat Książki (1) Świat Literacki (1) Święta (2) Święte Krowy (1) Taj Mahal (1) thriller (1) Thriller psychologiczny (1) Tradycje (1) Tradycje Indyjskie (13) tradycyjne ozdoby damskie (2) tradycyjne stroje damskie (2) tradycyjne stroje męskie (1) Tv (1) twarz (2) ubtan (2) Umi Sinha (1) Vatica (1) Veer- Zaara (1) Vidiadhar S. Naipaul (1) Warkocz (1) warny (1) Wielka Litera (4) William Dalrymple (1) wishes (2) włosy (10) Wydawnictwo Kobiece (2) Wydawnictwo Literackie (1) wydawnictwo Media Rodzina (2) wydawnictwo Novae Res (1) wydawnictwo Oficynka (1) Zabójstwo Honorowe (1) zapalenie okołomieszkowe (1) Zwiedzanie (3) ॐ (1)

Pinterest

Visitors

Flag Counter