Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarne. Pokaż wszystkie posty

8.03.2017

"Dziewięć żywotów. Na tropie świętości w Indiach"- William Dalrymple, recenzja

Namaste^^
Trochę długo mnie tu nie było, co miało swoje powody, aczkolwiek wracam i już nadrabiam ;) Dziś zapowiadana na Instagramie recenzja książki pt. "9 żywotów. Na tropie świętości we współczesnych Indiach"- Williama Dalrymple. No właśnie, propos instagrama, ostatnio postanowiłam spontanicznie dołączyć do społeczności, tym samym serdecznie zapraszam do interakcji na moim profilu :) Bez przedłużania, zapraszam do zapoznania się z dzisiejszym postem :)


6.01.2017

"Indie. Miliony zbuntowanych"- Vidiadhara S. Naipaula, recenzja

Namaste ^^
Moi Drodzy, witam w Nowym Roku :)
Cieszę się, że w końcu zamieszam ten post...Tym razem, jest to recenzja książki pt: "Indie. Miliony zbuntowanych"- Vidiadhara Surajprasada Najpaula. Przejdźmy od razu, do recenzji. Zapraszam :)


Na początek, garstka informacji technicznych:
tytuł oryginału: "India: a million mutinies now"
tłumaczenie: Maryna Ochab, Agnieszka Nowakowska
wydawnictwo: Czarne 
rok wydania: październik 2013
ilość stron: 600

O czym jest książka?
Dziś nie będę streszczać, bardziej skupię się na samych wrażeniach, napiszę tylko o czym mniej więcej traktuje książka. Autor dużo miejsca poświęca religiom, i podejściu wyznawców do niej. Docieka czym jest bóg i wiara dla swoich bohaterów. Jak dowiadujemy się z lektury jest z tym różnie, aczkolwiek większość  wyznaje, że "wiara to kotwica i ster", pozwala budować przynależność do wspólnoty/ klanu, tożsamość,  Naipaul bardzo obszernie rozpisuje się na temat zasad braminizmu, jak i samych braminów oraz ich prześladowaniu przez Drawidów. Porusza kwestię systemu kastowego. Bardzo ważnym elementem reportażu są wszelkie konflikty i ruchy społeczne,organizacje. Takie jak: Siw Sena w stanie Maharasthra, powstanie chłopów tamilskich, naksalitów w Kalkucie, która z czasem przeszłą w partię komunistyczną. Naipaul opisuje źródła zamieszek, rozmawia z samymi zainteresowanymi, którzy brali w nich udział, przywódcami. Poznaje przyczyny i struktury, ma okazję dowiedzieć się, jak to wszystko wyglądało  i działało od środka. Znajdziemy też opis sikhizmu, Gurdwary oraz bardzo ciekawy wątek pewnego poruszenia narodowego z lat 80. o agresywnym, a nawet terrorystycznym przebiegu, z Bhindranwalem na czele. Zaciekle walczył on w imię czystości religii, prowadził wendettę przeciwko sikhijskiej sekcie nirankari. Naipaul poświęca tez uwagę rozłamowi Indii na Indie i islamski Pakistan, podkreśla, że wówczas muzułmanom ciężko się żyło w Indiach. Przypomina też czasy panowania Brytyjczyków, poddaje ocenie, jakie były tego skutki, zarówno pozytywne jak i minusy. Wtrąca osobę Gandhiego i Indiry Gandhi. W swej podróży zwiedził nawet slumsy w Bombaju, gdzie poznaje gangsterski aspekt życia mieszkańców, ich pobudki. Opisuje warunki mieszkalne poszczególnych klas społecznych, bywa tam, przeprowadza wywiady z mieszkańcami. Autor pisze także o podejściu do zmian, podążaniu do przodu zgodnie z duchem czasu, stosunek do pracy, do biedy czy po prostu do swojego życia, co zdumiewające, mało kto narzeka, są przyzwyczajeni, wyzbyli się większych wymagań, potrafią cieszyć się z małych rzeczy. Porusza też temat rozwoju gospodarczego, edukacji, ambicji, statusu i awansu społecznego, zmian z pokolenia na pokolenie. Możemy zorientować się, że Indusów ciągnie do polityki- co zapewnia niebywały prestiż w społeczeństwie, są grupą uprzywilejowaną. Ponadto natkniemy się na mitologię, rytuały, kwestię  "oglądania panny", posagu, aranżowanych małżeństw, po koszty ślubu. Autor przybliża również zagadnienie prasy kobiecej, różnice w treściach między wydawnictwami. Jak na końcu podsumowuje, paradoksalnie te bunty umocniły Indie, bo to zrodziło początek przemian,  nastąpiło przebudzenie świadomości. Sam Naipaul przyznaje, że ciężko mu było, kiedy po raz pierwszy odwiedził kraj. Inaczej sobie wyobrażał. Podkreśla, że musiał się przekonać się do Indii. Czuł wstyd, porażkę i poniżenie, przy pierwszym zetknięciu, ale to dlatego, że nie zdawał sobie sprawy, jak było wcześniej, "stan obecny wziął za oczywistość", teraz wie, ile Indie wycierpiały, by być takimi jakim są teraz.


Wrażenia
Nie tego się do końca spodziewałam. Przyznaję, mimo całej mojej miłości do Indii, odwrotnie proporcjonalnie zajmuje mnie kwestia gospodarki, ekonomii czy nawet polityki na świecie. Bardzo dużo tutaj tego wszystkiego, co owszem, jest bardzo interesujące, ale głównie dla kogoś, komu taki świat wpisuje się w zainteresowania. Przyznam szczerze, że ja jestem kompletnie apolityczna, i książka nie tyle, co mnie męczyła, bo dowiedziałam się wielu rzeczy mających miejsce na przestrzeni dziesięcioleci w społeczeństwie indyjskim, ale ciężko i długo mi się czytało. W tym wypadku obszerność książki, nie jest dla mnie plusem :( Nie zmienia to jednak faktu, że autor zrobił świetną robotę, bardzo zagłębiając się w temat i podając czytelnikowi skondensowaną wiedzę, popartą rozmowami z samymi zainteresowanymi- oddał im głos. Właśnie, bohaterowie. Jest ich mnóstwo, mało tego autor rozpisuje się na temat ich dzieciństwa, przodków...Pisze fragmentarycznie, wspomina o poprzednich bohaterach, wraca do nich w różnych częściach książki. Naipaul cały czas podkreśla wszechobecny brud, zanieczyszczone powietrze, upał. Opis Indii nie jest zbyt zachęcający... Opisy, bardzo szczegółowe, zwłaszcza jeśli chodzi o architekturę, budynki i sam ich stan, ich wnętrza. Aha, no i nie ma z tyłu jakiegoś słowniczka, gdzie znaleźć można wyjaśnienia niektórych słów np branżowych czy indyjskich.

Muszę przyznać, że nie jest to lekka książka, którą czyta się szybko, przynajmniej u mnie tak było. Wymaga skupienia by nadążać za korowodem bohaterów. Nie jest to lektura "do poduszki" ;) Do tego pisana dość drobnym, gęstym drukiem,  przez co troszkę schodzi się z czytaniem.  Objętość nie jest tutaj plusem- przytłacza. Gdyby była to  moja pierwsza książka o Indiach, pewnie bym się zraziła, bo tutaj wyziera, chciałoby się powiedzieć "obraz nędzy i rozpaczy". Indie od tej czarnej strony, ale nie o tym też trzeba pamiętać, to kraj pełen kontrastów. Mam nadzieję, że każdy wyzbył się już utożsamiania Indii tylko  z bollywoodzkim obrazem, co prawda pięknym, ale nieco wyidealizowanym.
Okładka- morze ludzi podążających za figurą Ganeshy- jednego z ulubionych bogów hindusów, a propos jeszcze w styczniu, pojawi się wpis o nim właśnie :)


Czy i komu polecam?
Przede wszystkim osobom, które lubią zagadnienia, o jakich pisałam powyżej. Ta książka to prawdziwa skarbnica wiedzy na temat wszelkich ruchów, buntów, konfliktów, przemian gospodarczych itp w Indiach. Nie jest to łatwa lektura, zdaję sobie sprawę, że nie każdemu może się podobać. Ja sama nie zaliczam jej niestety do listy moich ulubionych książek, aczkolwiek nie żałuję przeczytania. Człowiek uczy się całe życie ;)  Jeśli o mnie chodzi, nie sięgnę już raczej po książki Najpaula, jego stylistyka nie do końca trafia w mój gust.
Opinia
5,5  /10 ☆ 
             



                            Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu "Czarne"
                                        co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię

  



P.S.
Lubicie książki tego typu? Znacie twórczość Naipoula?
Pozdrawiam

28.11.2016

"Chłopczyce z Kabulu"- Jenny Nordberg, recenzja

Namaste^^

Żadna pora nie sprzyja tak zaszywaniu się w pokoju z kocykiem, gorącą herbatką i przede wszystkim z książką w ręku jak jesień. Późna jesień, szczególnie po zmianie czasu na zimowy. Kiedy to jeszcze nie rozpoczęła się przed świąteczna krzątanina, a my mamy do dyspozycji długi listopadowy wieczór. Książka świetnie wpisuje się taki klimat, kiedy jesienna chandra daje się we znaki możemy przenieść się gdzieś daleko, zając myśli, oderwać się od trosk dnia codziennego. To ostatnio mój sposób na oswojenie brei za oknem, która często znajduje odbicie w nastroju. Dziś podzielę się z Wami opinią na temat książki- reportażu szwedzkiej autorki, dziennikarki i publicystki "Chłopczyce z Kabulu", tym samym zapraszam do przeczytania dzisiejszego posta poniżej. Warto wspomnieć, że jako pionierka zajęła się tematem, dotychczas nie badanym przez nikogo. Kilka lat zajęło jej zebranie i opracowanie materiału. Czytałam gdzieś wywiad ze Szwedką, w którym mówi, że pozostaje w kontakcie z bohaterkami swojej książki.


Tradycyjnie, na początek:
Garstka informacji technicznych
tytuł oryginału:  The Underground Girls of Kabul: In Search of a Hidden Resistance in Afghanistan
tłumaczenie: Justyn Hunia
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: maj 2015
ilość stron: 400

O czym możemy przeczytać?
Nordberg przedstawia historie kilku kobiet, które wcielały bądź nadal wcielają się w bacza pusz. Jenny porusza też wiele kwestii mających miejsce w społeczeństwie afgańskim, podejmuje też stosunek mieszkańców do stacjonowanie wojsk amerykańskich, organizacji ONZ. Ponad to rozpisuje się na temat genezy patriarchatu i problemów, jakie generuje opisuje, patu z rozwodami (historia Szukrii) oraz tożsamością płciową. Autorka zaczynała od zera, zbierając materiał trafia na opór, albowiem zjawisko bacza pusz- to biała plama, mimo że zdecydowana większość społeczeństwa wie o tym,  solidaryzują się, dając przyzwolenie społeczne. Mało tego Afgańczycy nie są zadowoleni nadmiernym zainteresowaniem Jenny. przede wszystkim szeroko opisuje bacza pusz, zaintrygowana tematem szuka odpowiedzi, drąży, co nie spotyka się z zadowoleniem mieszkańców. Po raz kolejny możemy przekonać się jak silne jest przywiązanie do tradycji i reputacja w społeczeństwie

Główną bohaterką jest była parlamentarzystka Azita, matka Manusz będącej jedną z  bacza pusz o imieniu Mehran. Azita  miała okazje odebrać porządne wykształcenie za czasów kiedy prym wiedli Rosjanie. W 1992 kiedy do władzy doszli mudżahedini, rodzina zmuszona była migrować do wioski Bohaterka podkreśla, że to był najgorszy okres w jej życiu. Wydano ją za mąż, żyła u boku strasznej teściowej. Jednak ambitna Afganka nie rezygnowała z edukowania zarówno rodziny męża jak i mieszkanek wsi,  dzięki czemu wzrastała jej pozycja społeczna, by w skutku zasiadła w parlamencie. Pozwala  córce by zaznała trochę wolności, sama byłą bacza pusz przez 10 lat, pomagając w sklepie, ale to nie jedyny powód, bowiem syn zapewniał prestiż zwłaszcza jako osobie publicznej,kiedy to wyborcy współczuli jej, że ma same córki. Kanwą książki jest kwestia bacza pusz, oraz stosunek do tego samych zainteresowanych, ich rodzin oraz generalnie zapatrywanie się społeczeństwa. Ile dziewczynek, tyle powodów, opinii. Generalnie, możemy podzielić je na dwie grupy, pierwsza to kiedy sytuacja zmusza do przebierania a druga to z wyboru.  Wśród każdej  bohaterek, praprzyczyny były inne. Nie wszystkie dziewczynki chciały tak jak, np Nima 10l. musiała pomagać utrzymywać rodzinę, bo ojciec był bezrobotnym narkomanem. Jej kolejne siostry czeka taki sam los .Szubrum też nie była zadowolona, bardzo buntowała się na wszelkie pozbawianie ja dziewczęcych  atrybutów, zwłaszcza włosów. Musiała pomagać matce rozwódce. Są też takie, które bardzo sprzeciwiają się powrotowi do kobiecości, czyli Nadir- 40latka pozostała 'wujaszkiem'. Ma nastoletnie wychowanki, nazywa je swoimi następczyniami. Nadir przekonuje je, że lepiej żyć poza społeczeństwem, niż być przez nie zniewolonym., Szahid- paramilitarna organizacja oraz  Zahra- Nigdy nie chce być kobieta,  chce stanowić sama o sobie. Początkowo chroniła tylko swoje siostry, po tym jak urodził się brat, rodzina kazała już jej zakończyć to, mimo że ojciec ją akceptował, to nie miał by nic przeciwko, żeby kiedyś wyszła za mąż jak normalna kobieta, ale ona ma inne plany, mówi, że ucieknie jeśli będą ją do tego zmuszać. Te ostatnie nazywają siebie wojowniczkami.

Co z tą reputacją?
I tu właśnie kłania się główna przyczyna przebierania dziewczynek. Poniżej zamieszczam cytat, który doskonale odpowiada na pytanie odnośnie presji na potomstwo płci męskiej w kulturze islamskiej:
"Kto jak nie syn otacza opieką swoich rodziców, gdy ci dożywają starości? Gdy rodzina musi uciekać przed kolejną wojną? W przypadku sporu bądź krwawego konfliktu z rodzina? W Afganistanie nie ma systemu ubezpieczeń społecznych, opieka zdrowotna jest w opłakanym stanie, a rzad prawa istnieją jedynie an papierze. Jest tylko bezrobocie, ubóstwo, niekończące się wojny. W takich warunkach liczba posiadanych dzieci płci męskiej jest wykładnikiem siły rodziny, zarówno w wymiarze finansowym, jak   i społecznym. Są oni polisą ubezpieczeniową. Emerytalnym planem oszczędnościowym. Bankiem".
To syn jest gwarantem, wsparciem finansowym a także społecznym, określa status kobiety jako dobrej matki i żony. Dlatego też czują nacisk, do skutku próbując powić syna, nie bacząc na stan  zdrowia. Niestety, śmiertelność okołoporodowa jest tu bardzo wysoka. Gorzej, kiedy rodzi się dziewczynka. "Głupia z urodzenia"-"noks-ul-akh"
 "Jedno dziecko przychodzi na świat, dysponując prawem własności i witane przez  całą społeczność. Drugie rodzi się z jedyna własnością, którą należy ściśle regulować i kontrolować: zdolność  do wydania na świat własnego syna"
Gdy na świat przychodzi syn, organizowana jest ceremonia "nasrah"- przyjęcie z prezentami dla chłopca i matki, będącej wzorem "ucieleśnieniem pomyślnego losu" dla rodziny męża, kiedy jednak wyda na świat córkę, mąż zostaje narażony na  pośmiewisko, nieudacznik z którego kpi nawet sama natura. Syn zapewnia prestiż,  ciągłość rodu i kapitału. Córka natomiast nigdy nie należy do rodziny, przechodzi spod opieki ojca na męża. Dlatego nie inwestuje się nawet zbytnio w edukacje dziewczynek, bo ona i tak odejdzie do domu męża i zajmie się prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci. Mało tego, zbyt wykształcona panna, nie jest wcale upragnioną partią, może ona mieć zbyt wysokie ambicje, być zbyt pewna siebie i samodzielna w myśleniu.
"W Afganistanie musisz zniszczyć własne wnętrze i przystosować się do społeczeństwa. Tylko tak można tu przeżyć"
Ciekawym jest, że w Koranie nigdzie nie jest sprecyzowane, co dokładnie czyni kobietę skromna pobożną i cnotliwą, co wygenerowało z kolei wiele rozbieżności w interpretacji wśród wyznawców. Nie ma też zorganizowanej hierarchii duchowieństwa. Mułłą może zostać praktycznie każdy, nawet niepiśmienny rolnik, który będzie przewodniczył modlitwom. Grunt, by cieszył się autorytetem mieszkańców wioski. Jednak wkraczając na temat religii, stąpa się po cienkim lodzie, bowiem wystarczy zakwestionować cokolwiek związanego choć a najmniejszym stopniu z religią, odebrane to jest jako obraza samego Allaha. Wszelkie dyskusje są wówczas ucinane. Mnogość i zawiłość hadisów pozwala na szerokie pole manewru w kwestii dowolnej interpretacji. Dlatego też sprawa bacza pusz jest różnie tolerowana, jedni mułłowie są przeciwko, inni jak najbardziej za.

Podsumowując, po co przebiera się dziewczynki?
Ze względu na pozycję w społeczeństwie, to przede wszystkim. Niektóre matki decydują się na taką przygodę dla córek, by zaznały one innego życia, wolności, by podbudowały poczucie własnej wartości. To pewnego rodzaju doświadczenie, które kształtuje charakter. Tradycja bacza pusz jest także niejako wspomożeniem szczęścia, znanym wśród lokalnej ludności, jest doradzanie nieszczęśliwym rodzicom, by przebrali jedną z córek, co ma sprawić w skutku, że następnym potomkiem będzie syn.

Czy to wszystko nie pozostaje bez wpływu na psychikę w kobiet?
Autorka pochyliła się i nad tym. Szeroko opisuje termin tożsamości płciowej. Możemy zaobserwować, że "udawanie chłopca", jest nie tylko obowiązkiem, jeśli potrzeba rąk do pracy, ale hartuje  charakter, pozwala zasmakować życia bez ograniczeń, jakie piętrzą się przed dziewczynkami. Niestety, niebezpieczeństwo zaczyna się wtedy, kiedy bycie bacza pusz trwa za długo. Czyli kiedy? Ciężko ując to w ramy czasowe, bowiem każda dziewczynka dojrzewa we własnym tempie, a często zdarza się, że żyjące jak chłopcy dojrzewają kilka lat później. No właśnie, jeśli dziewczynki powracają do swojej płci przed okresem dojrzewania, nie ma to negatywnych skutków. Problem jest kiedy ów czas przechodzą jako chłopcy, odrzucają płeć biologiczną. Wtedy jest ciężko. Jedna z bohaterek miała ogromny problem, by odnaleźć się w świecie kobiet,  w życiu żony i gospodyni. Kosztowała ją to wiele wysiłku i mimo że ostatecznie udało się jej wypełniać dobrze nowe role, to nie czuła się w 100 % kobietą. Kontrowersyjnym tematem jest wpływ wychowania na psychikę i tożsamość płciową. Warto dodać, że w tamtejszym społeczeństwie panuje dyskryminacja, małym dziewczynkom nie wyjaśnia się nawet różnicy pomiędzy płcią, chcąc by jak najdłużej były niewinne, nieświadome. Wojowniczki, czyli dorosłe bacza pusz, same mówią, że nie ma już odwrotu, jeśli sprzeciwisz się naturze, ta  ulega w końcu i dostosowuje ciało do umysłu.  Nie mają pewności kim są.
          "Płeć biologiczna to rzeczywistość; płeć kulturowa  to wolność i idee''
Wrażenia 
Podoba mi się, że na końcu umieszczony jest spis i rozwinięcie odnośników, plusem jest to, nie są bezpośrednio wplecione w tekst, co ułatwia czytanie i nie rozprasza, odciągając od tekstu głównego. Czyta się szybko. Widać, że autorka bardzo solidnie przygotowała się do napisania książki, podaje mnóstwo źródeł, gdzie wszystko jest szczegółowo opisane. Jenny Nordberg spisuje także swoje własne przemyślenia, będące wynikiem jej doświadczeń. Bardo merytorycznie napisana książka, która porusza wiele kwestii związanych z tradycją muzułmańską.

Okładka
Taka zwykłą prawdziwa, po prostu zdjęcie zrobione z zaskoczenia, najprawdopodobniej jednej z bacza pusz podczas zachodzącego słońca.

Czy i komu polecam 
Na pewno przypadnie do gustu osobom lubiącym reportaże oraz osobom zainteresowanym Afganistanem i tym, z czym musi się mierzyć ten kraj od wielu lat. Przyznaję, że dużo dowiedziałam się od autorki. Od dawna interesuję się tamtymi klimatami, ale temat jest tak złożony, że to kropla w morzu, wiele rzeczy pozostaje do odkrycia, poznania, dzięki czemu wciąż uczę się czegoś nowego. Książki takie jak ta, bardzo to ułatwiają. Poruszany jest też temat gender. Sporo też dowiadujemy się o samym islamie.
Opinia
8/10 ☆
Czarne

        Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu "Czarne",
     co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię 


 P.S.
Znacie tą książkę?
Interesujecie się problematyką Afganistanu lub generalnie konfliktami zbrojnymi w newralgicznych rejonach świata? Może jest jakaś książka która zapadła Wam w pamięci, a traktująca  o podobnych tematach, lub jakaś inna która Was poruszyła?

Aha, i jeszcze jedno, niestety nie udało mi się wdrożyć mini-serii na blogu w tym miesiącu :( Dlatego nie obiecuję teraz, kiedy dokładnie się pojawi. To będzie niespodzianka, w najbliższym czasie przewiduję jednak sporo recenzji :) Nie zapowiadam nic na grudzień, bo będę mieć sporo na głowie, a nie chcę potem wyjść na kogoś, kto nie dotrzymuje słowa. W ogóle przełom roku będzie dla mnie bardzo absorbujący, więc pewnie będzie trochę ciszej, aczkolwiek nie mam zamiaru znikać i posty z pewnością będą się pojawiać, nawet jeśli z mniejszą częstotliwością, to nie pozostawię bloga samemu sobie, postaram się przygotować coś, by mieć w zanadrzu:)

Pozdrawiam :)

24.08.2016

"Śmierć na Diamentowej Górze"- Scotta Carney'a

Namaste ^^
Tym razem coś nowego w mojej biblioteczce, chyba pierwszy raz sięgnęłam po literaturę faktu. Widzę, że nie doceniałam tego typu półki, bowiem można się dowiedzieć wiele naprawdę wartościowych rzeczy. Dziś przedstawię Wam recenzję książki Scotta Carneya pt "Śmierć na diamentowej górze: amerykańska droga do oświecenia". Może najpierw słówko o samym autorze, to antropolog i dziennikarz śledczy, przygotowuje on materiały dokumentalne dla mediów i czasopism popularnonaukowych. Sam  przebywał w Indiach, Nepalu i Tybecie, brał udział w programach dla studentów. 38 letni dziś Amerykanin, studiował także buddyzm tybetański, w poszukiwaniu odpowiedzi na własne pytania.


No to zaczynamy,
Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginału: A Death on Diamond Mountain: A True Story of Obsession, Madness, and the Path to Enlightenment
tłumaczenie:  Dominika Cieśla-Szymańska
wydawnictwo: Czarne 
rok wydania: kwiecień 2016
ilość stron: 320

Czego możemy się dowiedzieć z kartek książki Carneya?
Kanwą książki jest historia Iana Thorsona, który 4 lata temu zmarł tragicznie w górskich terenach Arizony na skutek odwodnienia i dyzenterii, podczas mającego trwać 3 lata "Odosobnienia". Przypadek amerykańskiego buddysty, natchnął Carneya do zbadania wypadku. Podobne osobiste doświadczenia, dały do myślenia Carney'owi, który  to postanowił podjąć się opisania pewnego powiązania nauk wschodu z wpływem na psychikę ludzką.

Kim był Thorson?
"Podobnie jak wielu podróżników przed nim Ian miał nadzieję odnaleźć,  a może i przeobrazić siebie w obcych krajach".
Poznajemy Iana jako nieźle zapowiadającego się wrażliwego studenta. Jednak po skoczeniu studiów, młody mężczyzna zaplanował, że będzie podróżował po świecie, zamiast zająć się biznesem. Ima się drobnych zajęć. Na początku wyprawy zwiedził klasztory chrześcijańskie, jednak to nie było dla niego. W pamięci miał książkę, która zapoczątkowała a  niego zainteresowane wschodnimi filozofiami. Potem były Indie...kiedy to akurat podczas jego pobytu tam, przy okazji przemawiał Dalajlama, co go mocno poruszyło. Wtedy też spotkał na swojej drodze nastoletniego Rinpocze. Zapisał się na 10dniowy kurs buddyzmu. Co ciekawe, nie czuł entuzjazm do samego systemu filozoficznego, kierowała nim po prostu pewna ciekawość. Zmieniło się to wraz z poznaniem gesze Michaelem Roachem, którego z kolei polecono mu w jednym z klasztorów w Indiach. Wraz z wkręcaniem się w środowisko Rocha,  Thorson zaczął się zmieniać na gorsze, niepomny na to, że rodzina zauważyła to w porę, jednak on coraz bardziej popadał w nauki Roacha.  Był jednak moment, kiedy zwątpił w swoje wyznanie, na jakiś czas przeprowadził się do Niemiec wraz z partnerką i ich dzieckiem, było dobrze do momentu, aż znów spotkał swojego nauczyciela Michaela. Zdecydował wtedy, że pojedzie do Arizony, by być jak najbliżej swojego Roacha, zerwał też kontakt z rodziną. W tym momencie ideologia gesze przybierała swoisty wymiar, a Dalajlama odciął się od przywódcy. Wielu ludzi z otoczenia, również zorientowało się, że jest coś nie tak, a Roach praktykuje buddyzm "po swojemu".  Szykując się d drugiego 3letniego odosobnienia, jeżdżą po świecie, wykładając jednocześnie zbierając fundusze na rozbudowę własnego ośrodka medytacyjnego na skalistych terenach Arizony. Warto wspomnieć, że Thorson związał się z lamą McNally, byłą żoną Roacha. Jednak po pewnym czasie zostają oni usunięci z ośrodka, zmuszeni muszą znaleźć sobie schronienie-kryjówkę nieopodal ośrodka (nie chcieli by medytujący wiedzieli o ich położeniu). To początek końca. W warunkach polowych najpierw choruje Christie, lecz jej organizm zwalcza infekcję, Thorson ne ma już tyle szczęścia, i płaci najwyższą cenę za oświecenie.

                     " Jak łatwo zachłysnąć się egzotyką i przepaść z kretesem"

Na co zwraca uwagę autor?

"Dla wielu ludzi Wschód stanowi antidotum na zachodnią anomię, holistyczną przeciwwagę dla naszego chaotycznego życia. Wkładamy więc obcisły dres, zwijamy matę do jogi i uderzamy w poduszkę do medytacji tego samego dnia, kiedy wykłócaliśmy się z kimś z call center w Indiach.  Wciąż szukamy azjatyckiej mądrości, by się skupić, odstresować i zyskać czas na zastanowienie się nad tym, o co chodzi w życiu. Wierzymy, że nauki, z których czerpiemy, są autentyczne i stanowią klucz do jakiejś ukrytej prawdy"

Ludzie zachodu mają tendencję do wybiórczego przyswajania tego, co obce, wybierają sobie to, co chcą, tworząc indywidualny kolaż własnych wyobrażeń na temat Orientu. Tymczasem, to wcale nie tak, filozofia wschodu to nie zabawka. W rękach nieodpowiedniej osoby przynosi więcej szkody niż pożytku. Ignorancja całości, pójście na łatwiznę, czy nawet podążanie za modą, to właśnie często powody, które skłaniają ludzi ku medytacji. Dowiadujemy się, jak ważne jest poznanie podstaw, zanim zanurzymy się w Orient. Autor podaje przykłady jak niebezpieczna może być joga czy medytacja, przybliża syndrom indyjski, (o którym będę jeszcze pewnie pisać, bo zaciekawiło mnie to zagadnienie). Szukanie klucza do wszelkiego zrozumienia, może okazać się zgubne. Nie wolno na własną rękę się tego podejmować. Łatwo przychodzi zaufanie ludziom, o których myślimy że są specjalistami, tym czasem jeśli chodzi o kwestie wyznania, różnie to bywa. Mało to w historii przypadków sekt i samozwańczych mędrców, którzy wykorzystują oddanie swoich wyznawców. Lekkomyślność może być zabójcza. Należy pochylić się nad siłą praktyk dalekiego wschodu, bowiem wymagają one gruntownego przygotowania, zdrowego umysłu i odpowiedniego nauczyciela ze zdrowym podejściem.
Co jeszcze znajdziemy w książce ?
  •  historię buddyzmu, Tybetu
  • opisy amerykańskich  bitew z Apaczami
  • sylwetki ważnych postaci w aspekcie  ruchów religijnych
  •   słowniczek pojęć, przystępnie  sformułowany przez samego autora
  •   doniesienia n/t badań nad praktykami Wschodu (medytacja, joga)
  • zarys ruchów religijnych: New Age i Hare Kryszna
Wrażenia:
Napisana rzeczowo, przyjemnym językiem. Okraszony własnymi trafnymi przemyśleniami autora. Scott prezentuje świetne przygotowanie merytoryczne. Mozolne zbieranie materiałów, przyniosło pożądany efekt. Carney'owi zależy na autentyczności precyzyjnie podaje dokładne tłumaczenia na temat źródeł.  Widać poświęcenie i drobiazgowość o każdy szczegół, by jak najbardziej realnie oddać klimat. Zgrabnie splata historię opartą na faktach z wiadomościami ze świata Wschodu oraz nauki.
Czyta się szybko, choć przyznaję, że fragmenty, w których mocno zagłębiał się w  esencję buddyzmu, wymagają chwili skupienia, by wgryźć się w temat. Okładka przypomina mi nieco wycinek z gazety, jest matowa  jakby papierowa z czarno-białą fotografią dwojga ludzi, Roacha z McNally, jak przypuszczam, oraz fragment książki na czerwono-brązowej części okładki, obok zdjęcia.

Czy polecam? Jak najbardziej, jednak najmocniej osobom, które rzeczywiście interesują się Wschodem, bądź rozważają rozpocząć przygodę z jogą czy medytacją ;)
Opinia: 7/10✰

                         Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu "Czarne"
           Pragnę podkreślić, że nie ma to jednak wpływu na moją subiektywną opinię. 

P.S.
Znacie tą książkę? Lubicie literaturę tego typu? Może macie jakieś osobiste doświadczenia z jogą, medytacją, a może w ogóle buddyzmem?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"5 sekund do IO" (2) "Chłopczyce z Kabulu" (1) "Córka króla moczarów" (1) "Drzewo migdałowe" (1) "Dziewczyna z Bagdadu" (1) "Dziewięć żywotów. Na tropie świętości w Indiach" (1) "Emptines" (1) "Gang różowego sari" (1) "Indie. Miliony zbuntowanych" (1) "Kiedy księżyc jest nisko" (1) "Miejsce na ziemi" (1) "Osobliwy dom Pani Peregrine" (4) "Oszpecona" (1) "Soraya" (1) "Stara Słaboniowa i Siekładuchy" (1) "Tłumaczka snów" (1) "Trzy na godzinę" (3) "Tune Mere Jana" (1) "Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna (1) "U stóp bogini" (1) "W kraju niewidzialnych kobiet" (1) "Zabić córkę" (1) "Źródła miłości" (1) Afganistan (3) aktorki Bollywood (1) Alepia (1) Aleppo (1) Amana Fontanella Khan (1) amla (1) Andrew Davidson (1) Anita Nair (1) Anna Dereszowska (1) Aranżowane Małżeństwo (2) Atif Aslam (1) bacza pusz (1) balsam turecki (2) Bandi Chhor Divas (1) Beaute Marrakech (1) Bhai Dooj Indyjskie (1) Biblioteczka (30) Blue City (1) Bollywood (5) Bombay Bazaar (2) brwi (1) Buddyzm (1) cassia (2) Chitra Banerjee Divakaruni (2) ciało (2) Córka Indii (1) Czarne (4) czarne mydło (1) czarnuszka (2) Dabur (3) dasara (1) depilacja na olej (1) Dipawali (1) Diwali (1) Dokument/ Tv (4) Durga (2) durga puja (2) dussehra (1) Etnospa (1) EtnoŚwiat (1) Ewa Karwan-Jastrzębska (1) fantastyka (4) Fitokosmetik (1) Ganesh Chaturthi (1) Ganesha (1) garba (1) gendercide (1) glinka błękitna (1) Gulabi Gang (3) Hachette (1) Hammam (2) handmade (1) henna (3) Hesh (1) hijra (1) hinduista (1) Hinduizm (6) Hindus (1) hinduski (1) Holi (1) Indi-Rabbia (12) Indie w liczbach (1) Indus (1) indyjski (1) indyjski makijaż (1) indyjskie imiona męskie (1) indyjskie imiona żeńskie (1) Inne (3) inspiracje (1) Inveo (1) Irak (1) Islam (3) Jenny Nordberg (1) Joanna Łańcucka (1) Joanna Nowicka (1) Jodhpur (1) Jyoti Singh Padney (2) kajal (2) Kali Puja (1) Kamila Shamsie (2) kanya puja (1) Karen Dionn (1) kasty (3) Kishwar Desai (1) Klinika Spalonych Twarzy (2) kurkuma (1) kwas migdałowy (1) kwas solny (1) Laetitia Colombani (1) Lakhsmi (1) Lakshmi (2) Lakshmi Puja (1) Liebster Blog Award (1) Mahishasura (1) makijaż (1) Malala Yousafzai (1) Małgorzata Lupina (1) Małgorzata Warda (2) Marginesy (2) masa solna (1) masaż (1) maska (1) masło do ciała (2) masło shea (3) Meltem Yilmaz (1) Menla (1) Michelle Cohen Corasanti (1) Michelle Nouri (1) Mister 2016 (1) muzyka (3) Nadia Hashmi (1) Najel (1) Namaste (1) Nawaratri (3) Nocanka (1) Norel (1) ocm (1) ode mnie (12) Ogłoszenie (3) olej z krokosza (1) olejowanie ciała (2) olejowanie paznokci (2) olejowanie włosów (3) Orientalne (1) Orientalne Sekrety Piękna (6) Orientana (2) Otwarte (1) Pakistan (2) Parwati (1) Pascal (1) pasta cukrowa (1) peeling (2) Pielęgnacja (19) pielęgnacja twarzy (3) Planeta Organica (2) poczet bóstw hinduistycznych (3) Podstawowe Informacje (6) Podział administracyjny (1) Podział administracyjny Indii (1) posag (1) Prószyński i S-ka (1) Przedział dla Pań (1) Qanta A. Ahmad (1) rangoli (1) Rani Mukherjee (2) Rania Al-Baz (1) Ransom Riggs (4) recenzja (48) Red Horse (1) Religie (6) rękawica Kessa (1) Rohan Rathore (1) Rohit Khandelwal (1) Różowy gang (2) Sampat Pal Devi (1) saraswati puja (1) sati (1) savon noir (2) Scott Carney (2) serum (1) Sikhizm (2) słoń (2) słowiańszczyzna (1) solah shringar (1) Sonu Nigam (1) społeczeństwo (4) SQN (1) Swati (1) syndrom indyjski (2) Syria (1) szampon (2) Świat Książki (1) Świat Literacki (1) Święta (2) Święte Krowy (1) Taj Mahal (1) thriller (1) Thriller psychologiczny (1) Tradycje (1) Tradycje Indyjskie (13) tradycyjne ozdoby damskie (2) tradycyjne stroje damskie (2) tradycyjne stroje męskie (1) Tv (1) twarz (2) ubtan (2) Umi Sinha (1) Vatica (1) Veer- Zaara (1) Vidiadhar S. Naipaul (1) Warkocz (1) warny (1) Wielka Litera (4) William Dalrymple (1) wishes (2) włosy (10) Wydawnictwo Kobiece (2) Wydawnictwo Literackie (1) wydawnictwo Media Rodzina (2) wydawnictwo Novae Res (1) wydawnictwo Oficynka (1) Zabójstwo Honorowe (1) zapalenie okołomieszkowe (1) Zwiedzanie (3) ॐ (1)

Pinterest

Visitors

Flag Counter