Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

17.10.2019

"Cudzoziemka"- B.M.W.Sobol, recenzja


Namaste^^, witam się z Wami starym zwyczajem. Nie jestem tu na długo, bowiem w przygotowaniu jest drugi blog, na który przeniosę się wkrótce. Pojawiam się tutaj tak na szybko, z recenzją. Nie będę się tutaj rozwodzić na temat obecnego bloga, tylko płynnie przejdę do tytułowej opinii. Niedawno miałam okazję przeczytać "Cudzoziemkę", którą dostałam od autorki- Basi Sobol, którą możecie kojarzyć z instagrama.




Garstka informacji technicznych:
wydawnictwo: Novae Res
rok wydania: maj 2019
ilość stron: 530
„Życie jest zbyt krótkie, 
aby zbyt długo zastanawiać się nad pewnymi kwestiami”

Książka podzielona na 33 rozdziały (lubię to puste miejsce pomiędzy które stwarza mi miejsce na krótkie notatki. Tak, jestem z tych, co to piszą po książkach.
…ołówkiem.

Basia łączy gatunki, takiej jak obyczaj, romans, historia, fantastykę, ale nie tylko…nie sposób nie dodać do tej listy erotyku ;) Nie sięgam zbyt często po obyczajówki, ale zapowiedź poniższej mieszanki, skusiła mnie skutecznie. Autorka pisze ładnym językiem. Narracja pierwszoosobowa.


O czym jest książka?
Główną bohaterką jest Judyta absolwentka dziennikarstwa. Z nieustabilizowanym stanem emocjonalnym, będącym pokłosiem nieudanego związku, który  dawno się zakończył, ale pozostał niesmak. I ambiwalentny stosunek do byłego. Jej rozterki wewnętrzne są tłem pierwszej części książki. Dziewczyna wraz z grupą znajomych wybiera się w podróż do Szwecji (wstępnie). Są powody, dla których jedzie niechętnie, ale ostatecznie pozwala życiu toczyć się własnym torem. No i jedzie. Nawet nie podejrzewa, że ta spontaniczna decyzja wywróci jej dotychczasowe życie do góry nogami. Z dnia na dzień, przyjedzie jej żyć w diametralnie innym  świecie. I to dosłownie…Będzie miała niepowtarzalną okazję, by spojrzeń na swoje dotychczasowe życie z innego miejsca. Zrewaluować je. Trzeba przyznać, że boleśnie tego doświadczy, ale… „co nie zabije, to wzmocni”, a ta młoda kobieta wiele już i tak w życiu wycierpiała. Nie było jej łatwo, a teraz tym bardziej nie jest.

Wrażenia:
Akcja dzieje się na bieżąco, mimo że w różnych czasoprzestrzeniach, to czytelnik się nie gubi. Fakt, że na początku rozkręca się naprawdę powoli. Ma to swoje plusy, bo możemy dobrze poznać bohaterkę, jej przemyślenia (ok, przyznaję, momentami Judyta mnie irytowała). Podobało mi się, że autorka tak się skupia na świecie wewnętrznym wykreowanej postaci, co pozwala trochę „wejść do głowy”, i ułatwia zrozumienie jej postępowania/ punktu widzenia. Po zapętleniu akcji, czyli grubo po setnej stronie, zaczyna się dziać na dobre. Oryginalny był pomysł na fabułę, na połączenie dwóch różnych światów. Uwielbiam element metafizyczny w literaturze, a jak jeszcze przy okazji mogę poczytać coś, o innych kulturach, to jestem usatysfakcjonowana całkowicie. Szczerze powiedziawszy, jakoś tak wyszło, że akurat z kulturą wikińską zbytnio do czynienia nie miałam. Co też nie było bez znaczenia, kiedy chciałam sięgnąć po tę pozycję. Świetnie poprowadzonym wątkiem byłą przemiana Judyty, to jak dojrzewała z każdą przygodą, i nabierała doświadczeń życiowych, to jak ewoluował jej światopogląd, jak nauczyła się radzić sobie. Jak odnalazła siebie i wiedziała już, czego pragnie. Metamorfoza z naiwnej małolaty w dojrzałą kobietę. Życie jest przewrotne, a my sami znamy siebie tylko na tyle, na ile nas sprawdzono. Nawet nie podejrzewa się, jak życie może diametralnie się zmienić, tym samym przynieść zmianę nam samym. Przewartościować wszystko kompletnie. Na uwagę zasługuje motyw kobiecości. Ok, nie przepadam za tłem erotycznym w książkach, ale dzięki temu, w jaki sposób jest to tutaj ujęte, i naturalność, z jaką pisze Basia, pozwala cieszyć się lekturą. Ta doza nieśmiałości w tym wszystkim ma swój urok. 

Jeśli zagłębimy się w całą historię, to wyłowimy kilka ważnych tematów życiowych, jakie porusza Basia. Takich jak np.: wątpliwości młodego człowieka, gdy nadchodzi czas, kiedy to sam musi wziąć odpowiedzialność za siebie, podjąć wiążące decyzje na przyszłość. Odwieczna walka serce, czy rozum? Jaką podjąć decyzję odnośnie życia uczuciowego. Jak wygląda przeszłość, patrząc z perspektywy czasu na to, co było. Czy możliwy jest drugi początek? Czy raczej danie drugiej szansy jest nieco wymuszone, podyktowane samotnością, i tęsknotą za tym, co było… Ważne jest, żeby nie oceniać nikogo pochopnie. Pozwolić czasowi przynieść pewne odpowiedzi. Trzeba zawsze brać poprawkę na to, że ktoś jest inaczej skonstruowany wewnętrznie, to jedno, a po drugie nigdy nie znamy powodów, dlaczego ktoś jest taki, a nie inny, wszystko ma swoje źródło, którego my nie poznaliśmy. Starać się cieszyć tym, co tu i teraz co życie daje. Czasem lepiej dryfować, pozwolić, żeby się toczyło samo. Chwila zmienia wszystko. I na dobre i na złe, nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem.
…czy kamieniem.. ;) Wypada też wtrącić słówko o motywie żądzy władzy, okrucieństwie i knowaniu przeciwko innym. Bo powyższe także znajdziemy w treści. Znajdziemy przykład wyrachowanego manipulatora- Atlego. Dużo pisze też na temat małżeństwa. Czym jest związek dwóch osób, jak powinien wyglądać, na czym się opierać. Podkreśla też, że trzeba dawać sobie radę jako kobieta, nawet bez mężczyzny, nie warunkować swojej egzystencji od niego. W ogóle, jeśli chodzi o wątek romantyczny, to miłość przychodzi wtedy, kiedy najmniej można się tego spodziewać. W tej historii to uczucie trudne, przybierające różne odcienie. Zmieniające się jak w kalejdoskopie, od początkowej niechęci i irytacji, przez „granie do jednej bramki”, (co akurat wymusza instynkt przetrwania) i wzajemna pomoc, do przyjaźni, która jest fundamentem czegoś większego. Poświęca też miejsce na wiarę swojej bohaterki, która mimo kryzysu nie wyrzeka się swojego Boga.


Okładka przedstawia mroczny las i bursztyn.  Posiada skrzydełka. Opis nie wyraża tego, co znajdziemy wewnątrz. Tzn, jest nieco  lakoniczny. To kropla w morzu... ;)

Czy polecam?
Jeśli lubicie takie nieoczywiste gatunki, wątki, to książka dla Was!
Książka kończy się w bardzo ważnym momencie. Nie wyobrażam sobie, żeby nie było kontynuacji. Co w posłowie obiecuje autorka. I bardzo dobrze, że wiemy z góry, że będzie miało to miejsce. Jeśli o mnie chodzi, to nie jestem zwolenniczką otwartych zakończeń. (Wyjątkiem, który potwierdza regułę, jest świadomość powstawania kolejnej części, co akurat podsyca ciekawość). Wszystkie postaci są przemyślane, nawet drugoplanowe mają swój indywidualny charakter, cechy. Chociaż jeśli chodzi o Judytę, to nie wiem, czy jednak zdołałybyśmy się zaprzyjaźnić...Na koniec odrobina dziegciu, bo spodziewałam się nieco więcej rodzimej słowiańskości. No i  czymś, co rzuca się w oczy, są liczne literówki w tekście. Ale nie wpływa to na całokształt :) To bardzo mądra lektura.

Ocena:
7/10☆ 

P.S.
Czytaliście już powyższą pozycję? Lubicie takie klimaty w literaturze?
Pozdrawiam ^^

29.08.2018

"Baśnie Osobliwe"- Ransoma Riggsa, recenzja

Namaste ^^
Jak mija Wam końcówka wakacji? Co ciekawego czytaliście ?:)📑 Znacie osobliwą trylogię Riggsa?
Dziś mam dla Was recenzję ostatniej z książek dotyczących osobliwców, a mianowicie jest tytułowy zbiór baśni. Ciekawi, co tam znajdziemy? Zatem, jedziemy ;)


Garstka informacji technicznych:
Tytuł oryginalny: "Tales of the Peculiar"
tłumaczenie: Piotr Szymczak
wydawnictwo: Media Rodzina
rok wydania: czerwiec 2017
ilość stron: 192

19.07.2018

"Banda Michałka na wakacjach" Ewy Karwan-Jastrzębskiej, recenzja

Namaste^^
Dziś mam dla Was coś lekkiego i na czasie, bowiem w wakacyjno-letnim klimacie :) "Banda Michałka na wakacjach". Przyznam szczerze, że po raz pierwszy spotkam się z połączeniem książki dla młodzieży/ dzieci z...Indiami, i wiecie co? Wyszło to naprawdę fajnie autorce, Ewie Karwan-Jastrzębskiej. Chociaż zasiadając w fotelu z książką, nie wiedziałam czego się spodziewać, to ciekawość mnie zżerała, więc czym prędzej zasiadłam do lektury. Jesteście ciekawi, jak to się skończyło, i jaka jest moja końcowa opinia? Zapraszam poniżej :)

9.07.2018

"Biblioteka Cieni" (III tom "Osobliwego Domu Pani Peregrine)- Ransoma Riggsa, recenzja

Namaste ^^
Jak mija Wam lato, wakacje? Psst, a zabieracie ze sobą książki?;)
Dziś przedstawię Wam ostatnią część "Osobliwego...". Pierwsza tutaj, a druga tu :)

Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginalny: "Library of Souls"
tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
wydawnictwo: Media Rodzina
rok wydania: wrzesień 2016
ilość stron: 496

17.05.2018

"Miasto Cieni" (II tom Osobliwego Domu Pani Peregrine)- Ransoma Riggsa, recenzja

Namaste^^
Ja tam u Was Kochani? W  wiosenno-letnich nastrojach? :) W końcu można zaszyć się w ogrodzie, parku (byle na świeżym powietrzu wśród przyrody), z książką :) Nie żebym miała coś przeciwko kocykowi i gorącej aromatycznej herbatce w okresie jesienno-zimowym;)) No, to skoro warunki pogodowe mamy obgadane, to teraz co przygotowałam? Dziś u mnie na blogu recenzja kolejnej książki Riggsa, z osobliwej serii. Notka z opinią o pierwszej części tutaj.
Nie przedłużajmy już :) Zapraszam na posta:

Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginalny: "Hollow City" The Second Novel of Miss Peregrine's Children
tłumaczenie: Małgorzata Hesko- Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
wydawnictwo: Media Rodzina
rok wydania: październik 2014
ilość stron: 460

22.04.2018

Ziołowy Peeling Tybetański Menla - recenzja

Namaste ^^
Wiosna nareszcie zawitała, i wygląda na to, że rozgościła się na dobre :)
W związku z tym,  temperatury coraz przyjemniejsze, a jak cieplej to i ubrań mniej ;) No właśnie, czy Wasza skóra już gotowa na słoneczko i przygotowywana do sezonu? Czy na co dzień pamiętamy o regularnym złuszczaniu..? Zwłaszcza przy rogowaceniu około mieszkowym nie da się inaczej :/ Peeling to "podstawa podstaw". Dziś przedstawiam Wam ziołowy peeling. Muszę przyznać, że po raz pierwszy miałam do czynienia z ziołowym "zdzierakiem", i to dość osobliwym...Dlaczego? Zapraszam do dalszej części posta.


9.04.2018

Szampon z olejem z opuncji figowej- Beaute Marrakech, recenzja

Namaste^^
Witam wiosennie (nareszcie!) 🌿☀️💚
Dziś mam dla Was coś, czego dawno nie było, a mianowicie kosmetyczna recenzja-tym razem jest to naturalny odbudowujący szampon do włosów zniszczonych i osłabionych.  Miejmy nadzieję, że wiosna już z nami pozostanie, ciesząc nas coraz przyjemniejszymi temperaturami i słońcem. Ustępując miejsca zimie, której pokłosiem jest przesuszona skóra i włosy. My możemy już zapomnieć o czapkach, i  dać włosom nie tylko swobodę, ale i odpoczynek o uszkodzeń mechanicznych- tarcia. Czas na regenerację. Zanim zaczniemy żonglerkę odżywkami, maskami przyjrzyjmy się temu, czym myjemy włosy. Ja szukałam czegoś od dłuższego czasu. I znalazłam. Od ok. miesiąca używam poniżej recenzowany szampon. Powiem tylko, że to prawdziwa perełka, i moje odkrycie, można rzecz wiosenne gdyż tak zbiegło się w czasie ;) Zapraszam :)


21.03.2018

"Stara Słaboniowa i Spiekładuchy"- Joanny Łańcuckiej, recenzja

Namaste^^
Wraz z pierwszym dniem wiosny 💥🌼🌷, melduję się na blogu, z nowym postem- książkową recenzją. Dziś będzie to "Stara Słaboniowa i Spiekładuchy". Ostatnio mam szczęście do dobrych książek, stąd wysokie oceny, co tym bardziej cieszy :) Zapraszam do dalszej części posta.


12.03.2018

"Osobliwy dom Pani Peregrine"- Ransom Riggs, recenzja

Namaste^^
Czyżby wiosna zaczynała nieśmiało dawać o sobie znak? :) Jednak zanim wiosna przyjdzie naprawdę, zanurzmy się w pewną osobliwą historię. Jakiś czas już  nie trafiłam na książkę, która aż tak mnie zaintrygowała, i  którą tak wysoko oceniłam. Zapraszam do recenzji.


5.03.2018

"5 Sekund do Io. Rebeliantka"( tom II )- Małgorzaty Wardy, recenzja

Namaste^^
Zgodnie z zapowiedzią w ostatniego posta, dziś mam dla Was recenzję drugiego tomu książki Małgorzaty Wardy, pt: "5 sekund do Io". Już teraz zdradzę Wam, ze druga część, jak dla mnie, jest o wiele lepsza od poprzedniej :) Dlaczego? Ciekawi szczegółów? Wobec powyższego, zapraszam na recenzję poniżej ;)


27.02.2018

" 5 sekund do IO" (tom I )- Małgorzaty Wardy, recenzja

Namaste^^
Zima wróciła ✼, a ja ostatnie dni spędziłam w świecie wykreowanym przez Małgorzatę Wardę, a to za sprawą książki "5 sekund do Io". Bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was do zapoznania się z dalszą częścią posta, będącego recenzją tytułowej książki. Natomiast "na dniach" pojawi się recenzja drugiego tomu "5 sekund do Io. Rebeliantka".


4.01.2018

Inveo-innowacyjne upiększanie brwi, recenzja henny i wypełniacza

Namaste^^
Po pierwsze Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! 🎇 Po wtóre, rok 2018 otwieram postem typowo kosmetycznym. Jakiś czas temu dostałam w ramach testów zestaw do upiększania brwi Inveo. W skład którego wchodzą: ultra delikatna henna do brwi w kremie oraz wypełniacz brwi w kremie. Obydwa z dodatkiem oleju arganowego. Jesteście ciekawe, jak kosmetyki się sprawdziły? Zatem zapraszam do poniższej recenzji.


19.12.2017

"Córka króla moczarów"- Karen Dionne, recenzja

Namaste ^^
Kochani, jak tam przedświąteczne przygotowania? :) 🎅🎄Mi w tym roku jakoś brakuje na wszystko czasu, a święta tuż-tuż :P Niemniej jednak znalazłam czas na lekturę, czegoś kompletnie nowego w moim przypadku, bowiem po raz pierwszy sięgnęłam po thriller psychologiczny, może mało to świąteczny klimat, ale nie mogłam oprzeć się tytułowi, który niesamowicie mnie zaintrygował, poza tym nie bez znaczenia pozostało także to, że od dłuższego czasu czuję potrzebę sięgania po inne gatunki, tak dla odmiany. Oczywiście, nadal największą część czytanych przeze mnie książek stanowią "orientalne klimaty", ale nie należy być monotematycznym ;) Dobrze, do rzeczy, dziś przygotowałam posta z recenzją "Córki króla moczarów" Karen Dionne.
Zainteresowani? ;) Zapraszam do dalszej części notki:


1.12.2017

"Warkocz"- Laetitia Colombani, recenzja

Namaste^^
Kochani, czy u Was też przyszła już zima? :) ⛄
Ja jednak wbrew temu, co za oknem,  zabiorę Was w ciepłe klimaty, a mianowicie do Indii, Włoch i Kanady. To za sprawą "Warkocza", gdzie poznamy bohaterki recenzowanej w dzisiejszym poście świeżynki- książki Laetiti Colombani- francuskiej aktorki ,scenarzystki, reżyserki. Nie przedłużając, zapraszam dna dzisiejszą notkę ;)



14.10.2017

Tonik żelowy z kwasem migdałowym Norel Dr. Wilsz, recenzja

Namaste ^^
Po pierwsze, to witam po długiej przerwie, i wracam z czymś nowym... Nie przedłużając, kochani, w tym roku jesień przyszła szybko i..nagle. Pogoda jest dobijająca, ale nie o tym dziś ;) Jesień to także intensywny okres dla skóry, zaczyna dawać się we znaki chłód, wiatr i zmiana temperatury przy okazji wchodzenia i wychodzenia z ciepłych pomieszczeń. Jesienią także widać, jak nasza skóra zniosła lato, i co się z tym wiąże, to najlepszy czas na intensywną pielęgnację odświeżającą, czytaj: kwasy. Na blogu po raz pierwszy produkt kwasowy, jakim jest tonik Norela. Zapraszam do poniższej recenzji:


17.04.2017

"Miejsce na ziemi"- Umi Sinha, recenzja

Namaste^^
Moi Drodzy, witam Was jeszcze w Lany Poniedziałek, ale myślę, że powoli można już mówić tradycyjne: "Święta święta i po świętach" xD a ja dziś wrzucam kolejną recenzję, tym razem będę pisać o książce, pt." Miejscu na ziemi"- Umi Sinhy. Za chwile do tego przejdziemy, a ja od razu, na początku powinnam się trochę wytłumaczyć, z małego zastoju na blogu. No, cóż, tak się składa, że ostatnio mam znacznie mniej czasu poprzez dość absorbującą pracę, stąd mało mnie tutaj, oczywiście w miarę możliwości postaram się poprawić, i pisać więcej mam mnóstwo postów w wersjach roboczych, a także recenzji, które czekają na dokończenie i opublikowanie. Mam nadzieję, że wiosna doda mi powera, i uda mi się wszystko "ogarnąć" :D Dobrze, pogadałam, a teraz zapraszam już na recenzję:)
   
 

13.03.2017

"Drzewo migdałowe"- Michelle Cohen Corasanti, recenzja

Namaste^^
Moi Drodzy, weekend spędziłam w cieniu migdałowca, za sprawą debiutanckiej powieści Michelle Cohen Corasanti, pt. "Drzewo Migdałowe".  Od dawna była na mojej wishliście i cieszę się, że w końcu ją przeczytałam. Czas minął mi nawet nie wiem kiedy, każdą wolną chwilę poświęcałam na lekturę. Jesteście ciekawi całej recenzji? Zapraszam o zapoznania się z poniższą notką :)


8.03.2017

"Dziewięć żywotów. Na tropie świętości w Indiach"- William Dalrymple, recenzja

Namaste^^
Trochę długo mnie tu nie było, co miało swoje powody, aczkolwiek wracam i już nadrabiam ;) Dziś zapowiadana na Instagramie recenzja książki pt. "9 żywotów. Na tropie świętości we współczesnych Indiach"- Williama Dalrymple. No właśnie, propos instagrama, ostatnio postanowiłam spontanicznie dołączyć do społeczności, tym samym serdecznie zapraszam do interakcji na moim profilu :) Bez przedłużania, zapraszam do zapoznania się z dzisiejszym postem :)


26.02.2017

"Soraya"- Meltem Yilmaz, recenzja

Namaste^^
Ja znowu z książką ;) Tym razem mam coś bardzo na czasie... Tak jak zapowiadałam na facebooku, będzie to recenzja "Sorayi"- Mettem Yilmaz. Co prawda miała się ona pojawić troszkę wcześniej, zgodnie z planem, ale niestety coś mi nagle wyskoczyło, i dlatego wpis publikuję dopiero dziś, nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią  notki :)


19.02.2017

Balsam Turecki "Hammam" wzmacniający włosy- Planeta Organica, recenzja

Namaste ^^
Dziś, w  tą szarą niedzielę, mam dla Was posta z recenzją Balsamu Tureckiego -Planeta Organica. To już moje drugie zetknięcie z balsamami tej firmy, pojawił się wpis o Balsamie tybetańskim. Jak sprawdził się jego turecki brat? Zapraszam do czytania :)



kolor i konsystencja: brudny, jasny róż, kremowa, nieco rzadsza niż balsamu tybetańskiego;
opakowanie i wydajność: brązowa butelka o pojemności 280 ml z  poręczną pompką + za miłą dla oka szatę graficzną- soczysta pomarańcza ze złotym wzorem kwiatowym, na wodoodpornej etykietce; potrzebuję ok 5 pompek na całe włosy;
zapach: orientalny, słodki, nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że gdzieś pomiędzy czuję wiśniową nutkę ;) Utrzymuje się na włosach na drugi dzień po myciu;
cena: ok. 14 zł;


Skład:
Skład: Aqa with infusions of Organic Juglans Regia (Walnut) Seed Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Myrtus (Myrtle) Communis Oil, Organic Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Santalum Album (Sandalwood) Oil (drzewo sandałowe), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (eukaliptus), Eugenia Caryophyllus (Clove) Bud Oil (goździk), Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil (grejpfrut), Cinnamomum Cassia Leaf Oil (cynamon), Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.

Olej z orzecha włoskiego, olejek bergamotkowy, olejek z mirtu, ekstrakt z rozmarynu, olejek z drzewa sandałowego, olejek eukaliptusowy, olejek goździkowy, olejek z grejfruta, olejek cynamonowy, emolient, gliceryna, antystatyki
Bazą jest tutaj olej z orzecha włoskiego- z którym moje włosy bardzo się lubią, a właściwie, kiedyś lubiły się bardziej :) i mnóstwo olejków oraz ekstrakt z rozmarynu. Pod koniec składu mamy potencjalny oblepiacz- Quaternium-87. Skład wybitnie emolientowy.  Nie zawiera silikonów, GMO i parabenów.




Działanie:

  • Olej włoski- ze względu na zawartość kwasów Omega 3 wykazują działanie przeciwzapalne i łagodzące, ochronne i przeciwutleniające (niweluje wolne rodniki), antyseptyczne, antygrzybicze, w tym wysoką skuteczność wobec szczepu Candida. Olej ten regeneruje, zmiękcza. Stosunek kwasów tłuszczowych: nasycone 10, omega 6- 78%, omega 3- 10%, nie posiada za to w gole omega 9;
  • Rozmaryn lekarski- "Rosmarinus officinalis" działa odkażająco, pobudzająco, antydepresyjne, chroni włosy przed wypadaniem,  wzmacnia cebulki, stymuluje porost, odświeża, reguluje wydzielanie sebum, ponadto używany do płukanek dla ciemnych włosów.
Stosowanie:
Nanosimy na świeżo umyte i odsączone włosy, wmasowujemy i pozostawiamy na włosach wg producenta 3-5 minut, ale ja trzymałam zazwyczaj około 15 minut. Po czym spłukujemy letnią wodą i suszymy/ układamy jak zwykle. Ja czasem zostawiłam na jakieś 25 minut pod foliowym kompresem, jednak działanie zawsze było takie same. Dobrze się spłukuje, nie obciąża włosów.




Efekty:
Włosy są lśniące, mięciutkie, śliskie- wsuwka się zsuwa z włosów, puszyste, nie mylić ze spuszonymi, ale był dość lekkie, mogłyby być bardziej dociążone, zwłaszcza wtedy, kiedy nie użyłam oleju przed. No ale taki urok włosów wysokoporowatych,

Czy polecam?
Tak, ale myślę że lepiej sprawdzi się na włosach średnioporowatych, na bardziej zniszczonych może być za słaby, aczkolwiek to wciąż świetny kosmetyk, który kondycjonuje włosy i nadaje im  blask i przyjemny zapach.
                     
EtnoSpa
Za możliwość przetestowania produktu dziękuję sklepowi EtnoSpa, 
co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię


P.S.
Znacie, lubicie kosmetyki firmy Planeta Organica? Może macie jakieś ulubione produkty?
Podzielcie się perełkami w pielęgnacji włosów i skóry głowy :)
Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"5 sekund do IO" (2) "Chłopczyce z Kabulu" (1) "Córka króla moczarów" (1) "Drzewo migdałowe" (1) "Dziewczyna z Bagdadu" (1) "Dziewięć żywotów. Na tropie świętości w Indiach" (1) "Emptines" (1) "Gang różowego sari" (1) "Indie. Miliony zbuntowanych" (1) "Kiedy księżyc jest nisko" (1) "Miejsce na ziemi" (1) "Osobliwy dom Pani Peregrine" (4) "Oszpecona" (1) "Soraya" (1) "Stara Słaboniowa i Siekładuchy" (1) "Tłumaczka snów" (1) "Trzy na godzinę" (3) "Tune Mere Jana" (1) "Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna (1) "U stóp bogini" (1) "W kraju niewidzialnych kobiet" (1) "Zabić córkę" (1) "Źródła miłości" (1) Afganistan (3) aktorki Bollywood (1) Alepia (1) Aleppo (1) Amana Fontanella Khan (1) amla (1) Andrew Davidson (1) Anita Nair (1) Anna Dereszowska (1) Aranżowane Małżeństwo (2) Atif Aslam (1) bacza pusz (1) balsam turecki (2) Bandi Chhor Divas (1) Beaute Marrakech (1) Bhai Dooj Indyjskie (1) Biblioteczka (30) Blue City (1) Bollywood (5) Bombay Bazaar (2) brwi (1) Buddyzm (1) cassia (2) Chitra Banerjee Divakaruni (2) ciało (2) Córka Indii (1) Czarne (4) czarne mydło (1) czarnuszka (2) Dabur (3) dasara (1) depilacja na olej (1) Dipawali (1) Diwali (1) Dokument/ Tv (4) Durga (2) durga puja (2) dussehra (1) Etnospa (1) EtnoŚwiat (1) Ewa Karwan-Jastrzębska (1) fantastyka (4) Fitokosmetik (1) Ganesh Chaturthi (1) Ganesha (1) garba (1) gendercide (1) glinka błękitna (1) Gulabi Gang (3) Hachette (1) Hammam (2) handmade (1) henna (3) Hesh (1) hijra (1) hinduista (1) Hinduizm (6) Hindus (1) hinduski (1) Holi (1) Indi-Rabbia (12) Indie w liczbach (1) Indus (1) indyjski (1) indyjski makijaż (1) indyjskie imiona męskie (1) indyjskie imiona żeńskie (1) Inne (3) inspiracje (1) Inveo (1) Irak (1) Islam (3) Jenny Nordberg (1) Joanna Łańcucka (1) Joanna Nowicka (1) Jodhpur (1) Jyoti Singh Padney (2) kajal (2) Kali Puja (1) Kamila Shamsie (2) kanya puja (1) Karen Dionn (1) kasty (3) Kishwar Desai (1) Klinika Spalonych Twarzy (2) kurkuma (1) kwas migdałowy (1) kwas solny (1) Laetitia Colombani (1) Lakhsmi (1) Lakshmi (2) Lakshmi Puja (1) Liebster Blog Award (1) Mahishasura (1) makijaż (1) Malala Yousafzai (1) Małgorzata Lupina (1) Małgorzata Warda (2) Marginesy (2) masa solna (1) masaż (1) maska (1) masło do ciała (2) masło shea (3) Meltem Yilmaz (1) Menla (1) Michelle Cohen Corasanti (1) Michelle Nouri (1) Mister 2016 (1) muzyka (3) Nadia Hashmi (1) Najel (1) Namaste (1) Nawaratri (3) Nocanka (1) Norel (1) ocm (1) ode mnie (12) Ogłoszenie (3) olej z krokosza (1) olejowanie ciała (2) olejowanie paznokci (2) olejowanie włosów (3) Orientalne (1) Orientalne Sekrety Piękna (6) Orientana (2) Otwarte (1) Pakistan (2) Parwati (1) Pascal (1) pasta cukrowa (1) peeling (2) Pielęgnacja (19) pielęgnacja twarzy (3) Planeta Organica (2) poczet bóstw hinduistycznych (3) Podstawowe Informacje (6) Podział administracyjny (1) Podział administracyjny Indii (1) posag (1) Prószyński i S-ka (1) Przedział dla Pań (1) Qanta A. Ahmad (1) rangoli (1) Rani Mukherjee (2) Rania Al-Baz (1) Ransom Riggs (4) recenzja (48) Red Horse (1) Religie (6) rękawica Kessa (1) Rohan Rathore (1) Rohit Khandelwal (1) Różowy gang (2) Sampat Pal Devi (1) saraswati puja (1) sati (1) savon noir (2) Scott Carney (2) serum (1) Sikhizm (2) słoń (2) słowiańszczyzna (1) solah shringar (1) Sonu Nigam (1) społeczeństwo (4) SQN (1) Swati (1) syndrom indyjski (2) Syria (1) szampon (2) Świat Książki (1) Świat Literacki (1) Święta (2) Święte Krowy (1) Taj Mahal (1) thriller (1) Thriller psychologiczny (1) Tradycje (1) Tradycje Indyjskie (13) tradycyjne ozdoby damskie (2) tradycyjne stroje damskie (2) tradycyjne stroje męskie (1) Tv (1) twarz (2) ubtan (2) Umi Sinha (1) Vatica (1) Veer- Zaara (1) Vidiadhar S. Naipaul (1) Warkocz (1) warny (1) Wielka Litera (4) William Dalrymple (1) wishes (2) włosy (10) Wydawnictwo Kobiece (2) Wydawnictwo Literackie (1) wydawnictwo Media Rodzina (2) wydawnictwo Novae Res (1) wydawnictwo Oficynka (1) Zabójstwo Honorowe (1) zapalenie okołomieszkowe (1) Zwiedzanie (3) ॐ (1)

Pinterest

Visitors

Flag Counter