Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Afganistan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Afganistan. Pokaż wszystkie posty

19.01.2017

"W kraju niewidzialnych kobiet"- Qanty A. Ahmed, recenzja

Namaste^^
Post pojawił by się kilka dni wcześniej, ale muszę przyznać, że grypa i solidna gorączka skutecznie wykluczyła mnie z dnia codziennego :/ No nic, to teraz przejdźmy do rzeczy, czyli do recenzji książki "W kraju niewidzialnych kobiet"- Qanty A. Ahmed


Tradycyjnie, garść informacji technicznych:
tytuł oryginału: In the Land of Invisible Women: A Female Doctor's Journey in the Saudi Kingdom
tłumaczenie: Elżbieta Krawczyk
wydawnictwo: Wielka Litera
rok wydania: styczeń 2013
ilość stron: 480

O czym jest książka?
Główną bohaterką, jest Qanta- samotna pani dr, pakistańskiego pochodzenia, mieszkająca w Nowym Yorku, której wygasła amerykańska wiza. Postanowiła przyjąć propozycję objęcia posady w szpitalu w Królestwie, nieświadoma tego, co ją czeka. Będąc muzułmanką, nie bała się zamieszkać w kraju tak mocno zislamizowanym, wręcz czuła podekscytowanie. Trzeba podkreślić, że nie była specjalnie religijna, jak do tej pory. Szybko zorientowała się, że bardzo różni się od mieszkańców Arabii, a zwłaszcza Saudyjek...Bardzo ciężko było jej odnaleźć się w nowej rzeczywistości, która nie mieściła się w głowie. W miejscu pracy była jedną z nielicznych kobiet na takim stanowisku, co za tym idzie nie zawsze była traktowana z należytym szacunkiem, co bardzo ją irytuje. Poznaje na szczęście życzliwych przyjaciół,którzy pomagają jej przetrwać, wprowadzając ją w realia saudyjskiego życia i tajniki islamu. Jednak swoistym katalizatorem jest dopiero odbycie pielgrzymki do Mekki- hadżdż, wówczas w lekarce zachodzi pewna zmiana.

W książce bardzo szeroko opisane są muzułmańskie zwyczaje/ rytuały/ modlitwy oraz przebieg całej pielgrzymki. Zdziwiłam się, że aż tak szczegółowe. Nie lada gratka dla osób, które interesują się kwestią religii. Nawet przytoczone wersety Koranu. Qanta zamieściła też wzmiankę o tym, jak powstało Królestwo, i jakie ma ono powiązania z duchowieństwem.  Opisuje mutawwę- policję religijną, ich działania, patrole, czy wreszcie powody, dla których działają. Ponad to w książce znajdziemy kwestie takiej jak: rozwody, mahr, prawa żony, poligamia, wesela będące przy okazji okazją do zaprezentowania sie ewentualnym przyszłym teściowym. Wciąż niezmiennym w społeczeństwie pozostaje temat honoru, wizerunku prawego muzułmanina, którego tak zaciekle bronią. Jednak należy tutaj powiedzieć, że zwraca uwagę na to , że to dzięki mężczyznom o liberalnych poglądach, kobiety mogą zajść dalej, i często to właśnie tacy mężczyźni są...feministami ;) Autorka wspomina przypadki poszczególnych pacjentów, przyjaciół i ich światopogląd. Nie wszystkie przyjaźnie przetrwały, zwłaszcza wydarzenie 11 września poróżniło Qantę ze znajomymi, podobnie jak antysemityzm, głęboko zakorzeniony w społeczeństwie. To także piękna opowieść, o odnalezieniu Boga w swoim życiu, Ahmed dużo mówi o zasłanianiu się kobiet, o tym jak one do tego podchodzą, jak i o samej kobiecości. W ogóle muszę powiedzieć, że bardzo mocno zwraca uwagę na kobiecą urodę. 

Wrażenia:
Książka podzielona jest na krótkie rozdziały, co ja osobiście bardzo lubię. Czyta się szybko. Pisana jest ładnym językiem. Bardzo podobało mi się, że arabskie wtrącenia są dobrze wytłumaczone, mało tego, napisane fonetycznie, na  końcu znajdują się też krótkie przypisy. To co podobało mi się najmniej, to zwracanie dużej uwagi na wymienianie z nazwy marki biżuterii, ubrań czy butów.

Czy i komu polecam:
Z pewnością przypadnie do gustu osobom, które interesują się islamem czy życiem w Arabii Saudyjskiej. Jest to zgrabnie napisana opowieść, na kanwie wspomnień autorki, jej życia, pracy w kraju, gdzie rządzi prawo szariatu, jej przystosowania się do lokalnych obyczajów, i wreszcie o tym, jak odnalazła w sobie wiarę i postanowiła wdrożyć ją w życie.

Opinia
7/ 10⭐

               
                    Za możliwość przeczytania książki, dziękuje Wydawnictwu Wielka Litera,
                                      co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię




P.S.
Z czym kojarzy się Wam Arabia Saudyjska? Czytacie książki o takiej tematyce?
Interesujecie się czemu jest tak a nie inaczej, w krajach muzułmańskich..?
Pozdrawiam :)

5.12.2016

"Kiedy księżyc jest nisko"- Nadia Hashmi, recenzja

Namaste ^^
Ja dziś znowu z recenzją, tym razem "Kiedy księżyc jest nisko", i znowu akcja toczy się w Afganistanie. Zbieg okoliczności ;) aczkolwiek dawno nie sięgałam po książki, których akcja rozgrywała by się właśnie tam. Zatem teraz nadrabiam i przypominam sobie, jakie budzi emocje. Nie chcę już przedłużać, i czym prędzej przejść do recenzji, i podzielić się z Wami wrażeniami.


Na początek:
tytuł oryginału: When the Moon is Low
tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
rok wydania: kwiecień 2016

ilość stron: 392

O czym możemy przeczytać?
Głównych bohaterów jest dwoje Feriba i Selim jej syn. Na początku autorka opisuje życie Feriby od momentu, kiedy przyszła na świat, przez przykre dzieciństwo u boku macochy, aż po aranżowane małżeństwo i założenie własnej rodziny. Jednak nie wszystko jest przedstawione w czarnych barwach. Postać dziadka, dodaje otuchy młodej Afgance, podobnie jak teściowa. Małżeństwo, które nie było wymarzonym, okazało się lepszym, niż początkowo myślała. Miłość przyszła po ślubie. Feriba i Muhhamad wiedli szczęśliwy żywot, do czasu,  kiedy przyszli po niego Talibowie. Po śmierci męża mogła liczyć na pomoc przyjaciółki Raisy.
"Byliśmy ze sobą zrośnięci- maż i żona związani ze sobą nie małżeństwem, ale harmonią serc"
Od tej pory nic już nie będzie takie jak dotąd. Zaczyna się walka o lepsze życie, walka z przeciwnościami losu, i... z własnym sumieniem. Trudne decyzje, które należy podjąć. Na kartach książki, możemy obserwować także historię chłopczyka, który musiał bardzo szybko wydorośleć przechodząc przez przyspieszoną drogę do dorosłości. Nadia pięknie opisuje to, jak troszczył się o rodzinę, o matkę i rodzeństwo, jak wyrzekł się dzieciństwa w imię dobra rodziny.
"Matkę i syna  dzieliły wiek i rola, jaką odgrywali w rodzinie; łączyła ich natomiast chęć opiekowania się sobą nawzajem. Nawet gdyby mogli, nie chcieliby wiedzieć o pewnych rzeczach. Niektóre sekrety były dla nich ratunkiem.
Głównym wątkiem jest jednak pełna obaw tułaczka, ku odnalezieniu spokoju. Najpierw wspólna całej rodziny, a potem Selima, który samotnie musiał wiele w życiu wycierpieć.

Miedzy wierszami możemy wyczytać jak to jest na emigracji- opis przebywania Selima w  obozach, wśród pobratymców, gdzie też różnie bywało. Inną sprawą jest zarówno chęć pomocy uchodźcom innych- nieocenione wsparcie Hakana i Sinem w Turcji, jak i wyzysk- przemyt w zamian za paszport, który i tak został odebrany. Uciekinierzy  bardzo muszą na siebie uważać, nawet wśród swoich- historia z Saburem. Pobyt w drugim obozie, jest zupełnie inny, tutaj widać jak Afgańczycy łączą się w niedoli.
"Uchodźcy nie tylko uciekali z kraju. Musieli też uciekać przed sobą,  przed tysiącami nawracających wspomnień, które nie dawały o sobie zapomnieć. Zagojenie tych wszystkich ran wymagało sporo czasu."

Wrażenia
Książka podzielona na dwie części, z krótkimi rozdziałami. Czyta się bardzo szybko. Jest też pisana z perspektywy samej Feriby, jak również Selima. Przeczytałam ją na 3 razy, dokładniej mówiąc 3 wieczory, wierzcie mi, że najchętniej nie odkładałabym książki aż do rana. Przyznaję, że darzało mi się chwilę myśleć przed snem, o Feribie i Selimie. Mimo że książka porusza trudny temat, jakim jest uchodźstwo, to pozostaje w klimacie literatury pięknej, spisana jest przyjemnym językiem, ciepłym, a do tego takim prawdziwym. Nadia pisze od serca. Podoba mi się jej styl pisania, a podobno "Afgańska perła" jest równie dobra, wobec tego, z pewnością wpadnie w moje ręce prędzej czy później :) Czytaliście ? Akcja jest prowadzona bardzo płynnie, chronologicznie, nie wkrada się bałagan. Zakończenie pozostaje otwarte, jednak ciepło jakie bije z tej książki, pozwala mi osobiście wierzyć, w happy end ;)

Czy polecam?
Oczywiście, to książka dla każdego, napisana w bardzo przystępny sposób, ani się obejrzymy, a już książka dobiega końca. Do tego  bardzo na czasie- wątek emigrantów i problemów, z jakimi muszą się zmierzyć. Tak ważna kwestia w obecnych czasach.
Opinia
8/10 ☆ 

                     
Kobiece
                                   Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu,  
                                               co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię
            

P.S.
Znacie twórczość Nadii? Lubicie książki tego typu? Mieliście okazję przeczytać tą książkę autorki, bądź "Afgańską Perłę"?
Moi Drodzy, czy u Was też zima już się rozgościła? :) Oby na święta pogoda była podobna :)
Pozdrawiam :)

28.11.2016

"Chłopczyce z Kabulu"- Jenny Nordberg, recenzja

Namaste^^

Żadna pora nie sprzyja tak zaszywaniu się w pokoju z kocykiem, gorącą herbatką i przede wszystkim z książką w ręku jak jesień. Późna jesień, szczególnie po zmianie czasu na zimowy. Kiedy to jeszcze nie rozpoczęła się przed świąteczna krzątanina, a my mamy do dyspozycji długi listopadowy wieczór. Książka świetnie wpisuje się taki klimat, kiedy jesienna chandra daje się we znaki możemy przenieść się gdzieś daleko, zając myśli, oderwać się od trosk dnia codziennego. To ostatnio mój sposób na oswojenie brei za oknem, która często znajduje odbicie w nastroju. Dziś podzielę się z Wami opinią na temat książki- reportażu szwedzkiej autorki, dziennikarki i publicystki "Chłopczyce z Kabulu", tym samym zapraszam do przeczytania dzisiejszego posta poniżej. Warto wspomnieć, że jako pionierka zajęła się tematem, dotychczas nie badanym przez nikogo. Kilka lat zajęło jej zebranie i opracowanie materiału. Czytałam gdzieś wywiad ze Szwedką, w którym mówi, że pozostaje w kontakcie z bohaterkami swojej książki.


Tradycyjnie, na początek:
Garstka informacji technicznych
tytuł oryginału:  The Underground Girls of Kabul: In Search of a Hidden Resistance in Afghanistan
tłumaczenie: Justyn Hunia
wydawnictwo: Czarne
rok wydania: maj 2015
ilość stron: 400

O czym możemy przeczytać?
Nordberg przedstawia historie kilku kobiet, które wcielały bądź nadal wcielają się w bacza pusz. Jenny porusza też wiele kwestii mających miejsce w społeczeństwie afgańskim, podejmuje też stosunek mieszkańców do stacjonowanie wojsk amerykańskich, organizacji ONZ. Ponad to rozpisuje się na temat genezy patriarchatu i problemów, jakie generuje opisuje, patu z rozwodami (historia Szukrii) oraz tożsamością płciową. Autorka zaczynała od zera, zbierając materiał trafia na opór, albowiem zjawisko bacza pusz- to biała plama, mimo że zdecydowana większość społeczeństwa wie o tym,  solidaryzują się, dając przyzwolenie społeczne. Mało tego Afgańczycy nie są zadowoleni nadmiernym zainteresowaniem Jenny. przede wszystkim szeroko opisuje bacza pusz, zaintrygowana tematem szuka odpowiedzi, drąży, co nie spotyka się z zadowoleniem mieszkańców. Po raz kolejny możemy przekonać się jak silne jest przywiązanie do tradycji i reputacja w społeczeństwie

Główną bohaterką jest była parlamentarzystka Azita, matka Manusz będącej jedną z  bacza pusz o imieniu Mehran. Azita  miała okazje odebrać porządne wykształcenie za czasów kiedy prym wiedli Rosjanie. W 1992 kiedy do władzy doszli mudżahedini, rodzina zmuszona była migrować do wioski Bohaterka podkreśla, że to był najgorszy okres w jej życiu. Wydano ją za mąż, żyła u boku strasznej teściowej. Jednak ambitna Afganka nie rezygnowała z edukowania zarówno rodziny męża jak i mieszkanek wsi,  dzięki czemu wzrastała jej pozycja społeczna, by w skutku zasiadła w parlamencie. Pozwala  córce by zaznała trochę wolności, sama byłą bacza pusz przez 10 lat, pomagając w sklepie, ale to nie jedyny powód, bowiem syn zapewniał prestiż zwłaszcza jako osobie publicznej,kiedy to wyborcy współczuli jej, że ma same córki. Kanwą książki jest kwestia bacza pusz, oraz stosunek do tego samych zainteresowanych, ich rodzin oraz generalnie zapatrywanie się społeczeństwa. Ile dziewczynek, tyle powodów, opinii. Generalnie, możemy podzielić je na dwie grupy, pierwsza to kiedy sytuacja zmusza do przebierania a druga to z wyboru.  Wśród każdej  bohaterek, praprzyczyny były inne. Nie wszystkie dziewczynki chciały tak jak, np Nima 10l. musiała pomagać utrzymywać rodzinę, bo ojciec był bezrobotnym narkomanem. Jej kolejne siostry czeka taki sam los .Szubrum też nie była zadowolona, bardzo buntowała się na wszelkie pozbawianie ja dziewczęcych  atrybutów, zwłaszcza włosów. Musiała pomagać matce rozwódce. Są też takie, które bardzo sprzeciwiają się powrotowi do kobiecości, czyli Nadir- 40latka pozostała 'wujaszkiem'. Ma nastoletnie wychowanki, nazywa je swoimi następczyniami. Nadir przekonuje je, że lepiej żyć poza społeczeństwem, niż być przez nie zniewolonym., Szahid- paramilitarna organizacja oraz  Zahra- Nigdy nie chce być kobieta,  chce stanowić sama o sobie. Początkowo chroniła tylko swoje siostry, po tym jak urodził się brat, rodzina kazała już jej zakończyć to, mimo że ojciec ją akceptował, to nie miał by nic przeciwko, żeby kiedyś wyszła za mąż jak normalna kobieta, ale ona ma inne plany, mówi, że ucieknie jeśli będą ją do tego zmuszać. Te ostatnie nazywają siebie wojowniczkami.

Co z tą reputacją?
I tu właśnie kłania się główna przyczyna przebierania dziewczynek. Poniżej zamieszczam cytat, który doskonale odpowiada na pytanie odnośnie presji na potomstwo płci męskiej w kulturze islamskiej:
"Kto jak nie syn otacza opieką swoich rodziców, gdy ci dożywają starości? Gdy rodzina musi uciekać przed kolejną wojną? W przypadku sporu bądź krwawego konfliktu z rodzina? W Afganistanie nie ma systemu ubezpieczeń społecznych, opieka zdrowotna jest w opłakanym stanie, a rzad prawa istnieją jedynie an papierze. Jest tylko bezrobocie, ubóstwo, niekończące się wojny. W takich warunkach liczba posiadanych dzieci płci męskiej jest wykładnikiem siły rodziny, zarówno w wymiarze finansowym, jak   i społecznym. Są oni polisą ubezpieczeniową. Emerytalnym planem oszczędnościowym. Bankiem".
To syn jest gwarantem, wsparciem finansowym a także społecznym, określa status kobiety jako dobrej matki i żony. Dlatego też czują nacisk, do skutku próbując powić syna, nie bacząc na stan  zdrowia. Niestety, śmiertelność okołoporodowa jest tu bardzo wysoka. Gorzej, kiedy rodzi się dziewczynka. "Głupia z urodzenia"-"noks-ul-akh"
 "Jedno dziecko przychodzi na świat, dysponując prawem własności i witane przez  całą społeczność. Drugie rodzi się z jedyna własnością, którą należy ściśle regulować i kontrolować: zdolność  do wydania na świat własnego syna"
Gdy na świat przychodzi syn, organizowana jest ceremonia "nasrah"- przyjęcie z prezentami dla chłopca i matki, będącej wzorem "ucieleśnieniem pomyślnego losu" dla rodziny męża, kiedy jednak wyda na świat córkę, mąż zostaje narażony na  pośmiewisko, nieudacznik z którego kpi nawet sama natura. Syn zapewnia prestiż,  ciągłość rodu i kapitału. Córka natomiast nigdy nie należy do rodziny, przechodzi spod opieki ojca na męża. Dlatego nie inwestuje się nawet zbytnio w edukacje dziewczynek, bo ona i tak odejdzie do domu męża i zajmie się prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci. Mało tego, zbyt wykształcona panna, nie jest wcale upragnioną partią, może ona mieć zbyt wysokie ambicje, być zbyt pewna siebie i samodzielna w myśleniu.
"W Afganistanie musisz zniszczyć własne wnętrze i przystosować się do społeczeństwa. Tylko tak można tu przeżyć"
Ciekawym jest, że w Koranie nigdzie nie jest sprecyzowane, co dokładnie czyni kobietę skromna pobożną i cnotliwą, co wygenerowało z kolei wiele rozbieżności w interpretacji wśród wyznawców. Nie ma też zorganizowanej hierarchii duchowieństwa. Mułłą może zostać praktycznie każdy, nawet niepiśmienny rolnik, który będzie przewodniczył modlitwom. Grunt, by cieszył się autorytetem mieszkańców wioski. Jednak wkraczając na temat religii, stąpa się po cienkim lodzie, bowiem wystarczy zakwestionować cokolwiek związanego choć a najmniejszym stopniu z religią, odebrane to jest jako obraza samego Allaha. Wszelkie dyskusje są wówczas ucinane. Mnogość i zawiłość hadisów pozwala na szerokie pole manewru w kwestii dowolnej interpretacji. Dlatego też sprawa bacza pusz jest różnie tolerowana, jedni mułłowie są przeciwko, inni jak najbardziej za.

Podsumowując, po co przebiera się dziewczynki?
Ze względu na pozycję w społeczeństwie, to przede wszystkim. Niektóre matki decydują się na taką przygodę dla córek, by zaznały one innego życia, wolności, by podbudowały poczucie własnej wartości. To pewnego rodzaju doświadczenie, które kształtuje charakter. Tradycja bacza pusz jest także niejako wspomożeniem szczęścia, znanym wśród lokalnej ludności, jest doradzanie nieszczęśliwym rodzicom, by przebrali jedną z córek, co ma sprawić w skutku, że następnym potomkiem będzie syn.

Czy to wszystko nie pozostaje bez wpływu na psychikę w kobiet?
Autorka pochyliła się i nad tym. Szeroko opisuje termin tożsamości płciowej. Możemy zaobserwować, że "udawanie chłopca", jest nie tylko obowiązkiem, jeśli potrzeba rąk do pracy, ale hartuje  charakter, pozwala zasmakować życia bez ograniczeń, jakie piętrzą się przed dziewczynkami. Niestety, niebezpieczeństwo zaczyna się wtedy, kiedy bycie bacza pusz trwa za długo. Czyli kiedy? Ciężko ując to w ramy czasowe, bowiem każda dziewczynka dojrzewa we własnym tempie, a często zdarza się, że żyjące jak chłopcy dojrzewają kilka lat później. No właśnie, jeśli dziewczynki powracają do swojej płci przed okresem dojrzewania, nie ma to negatywnych skutków. Problem jest kiedy ów czas przechodzą jako chłopcy, odrzucają płeć biologiczną. Wtedy jest ciężko. Jedna z bohaterek miała ogromny problem, by odnaleźć się w świecie kobiet,  w życiu żony i gospodyni. Kosztowała ją to wiele wysiłku i mimo że ostatecznie udało się jej wypełniać dobrze nowe role, to nie czuła się w 100 % kobietą. Kontrowersyjnym tematem jest wpływ wychowania na psychikę i tożsamość płciową. Warto dodać, że w tamtejszym społeczeństwie panuje dyskryminacja, małym dziewczynkom nie wyjaśnia się nawet różnicy pomiędzy płcią, chcąc by jak najdłużej były niewinne, nieświadome. Wojowniczki, czyli dorosłe bacza pusz, same mówią, że nie ma już odwrotu, jeśli sprzeciwisz się naturze, ta  ulega w końcu i dostosowuje ciało do umysłu.  Nie mają pewności kim są.
          "Płeć biologiczna to rzeczywistość; płeć kulturowa  to wolność i idee''
Wrażenia 
Podoba mi się, że na końcu umieszczony jest spis i rozwinięcie odnośników, plusem jest to, nie są bezpośrednio wplecione w tekst, co ułatwia czytanie i nie rozprasza, odciągając od tekstu głównego. Czyta się szybko. Widać, że autorka bardzo solidnie przygotowała się do napisania książki, podaje mnóstwo źródeł, gdzie wszystko jest szczegółowo opisane. Jenny Nordberg spisuje także swoje własne przemyślenia, będące wynikiem jej doświadczeń. Bardo merytorycznie napisana książka, która porusza wiele kwestii związanych z tradycją muzułmańską.

Okładka
Taka zwykłą prawdziwa, po prostu zdjęcie zrobione z zaskoczenia, najprawdopodobniej jednej z bacza pusz podczas zachodzącego słońca.

Czy i komu polecam 
Na pewno przypadnie do gustu osobom lubiącym reportaże oraz osobom zainteresowanym Afganistanem i tym, z czym musi się mierzyć ten kraj od wielu lat. Przyznaję, że dużo dowiedziałam się od autorki. Od dawna interesuję się tamtymi klimatami, ale temat jest tak złożony, że to kropla w morzu, wiele rzeczy pozostaje do odkrycia, poznania, dzięki czemu wciąż uczę się czegoś nowego. Książki takie jak ta, bardzo to ułatwiają. Poruszany jest też temat gender. Sporo też dowiadujemy się o samym islamie.
Opinia
8/10 ☆
Czarne

        Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu "Czarne",
     co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię 


 P.S.
Znacie tą książkę?
Interesujecie się problematyką Afganistanu lub generalnie konfliktami zbrojnymi w newralgicznych rejonach świata? Może jest jakaś książka która zapadła Wam w pamięci, a traktująca  o podobnych tematach, lub jakaś inna która Was poruszyła?

Aha, i jeszcze jedno, niestety nie udało mi się wdrożyć mini-serii na blogu w tym miesiącu :( Dlatego nie obiecuję teraz, kiedy dokładnie się pojawi. To będzie niespodzianka, w najbliższym czasie przewiduję jednak sporo recenzji :) Nie zapowiadam nic na grudzień, bo będę mieć sporo na głowie, a nie chcę potem wyjść na kogoś, kto nie dotrzymuje słowa. W ogóle przełom roku będzie dla mnie bardzo absorbujący, więc pewnie będzie trochę ciszej, aczkolwiek nie mam zamiaru znikać i posty z pewnością będą się pojawiać, nawet jeśli z mniejszą częstotliwością, to nie pozostawię bloga samemu sobie, postaram się przygotować coś, by mieć w zanadrzu:)

Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"5 sekund do IO" (2) "Chłopczyce z Kabulu" (1) "Córka króla moczarów" (1) "Drzewo migdałowe" (1) "Dziewczyna z Bagdadu" (1) "Dziewięć żywotów. Na tropie świętości w Indiach" (1) "Emptines" (1) "Gang różowego sari" (1) "Indie. Miliony zbuntowanych" (1) "Kiedy księżyc jest nisko" (1) "Miejsce na ziemi" (1) "Osobliwy dom Pani Peregrine" (4) "Oszpecona" (1) "Soraya" (1) "Stara Słaboniowa i Siekładuchy" (1) "Tłumaczka snów" (1) "Trzy na godzinę" (3) "Tune Mere Jana" (1) "Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna (1) "U stóp bogini" (1) "W kraju niewidzialnych kobiet" (1) "Zabić córkę" (1) "Źródła miłości" (1) Afganistan (3) aktorki Bollywood (1) Alepia (1) Aleppo (1) Amana Fontanella Khan (1) amla (1) Andrew Davidson (1) Anita Nair (1) Anna Dereszowska (1) Aranżowane Małżeństwo (2) Atif Aslam (1) bacza pusz (1) balsam turecki (2) Bandi Chhor Divas (1) Beaute Marrakech (1) Bhai Dooj Indyjskie (1) Biblioteczka (30) Blue City (1) Bollywood (5) Bombay Bazaar (2) brwi (1) Buddyzm (1) cassia (2) Chitra Banerjee Divakaruni (2) ciało (2) Córka Indii (1) Czarne (4) czarne mydło (1) czarnuszka (2) Dabur (3) dasara (1) depilacja na olej (1) Dipawali (1) Diwali (1) Dokument/ Tv (4) Durga (2) durga puja (2) dussehra (1) Etnospa (1) EtnoŚwiat (1) Ewa Karwan-Jastrzębska (1) fantastyka (4) Fitokosmetik (1) Ganesh Chaturthi (1) Ganesha (1) garba (1) gendercide (1) glinka błękitna (1) Gulabi Gang (3) Hachette (1) Hammam (2) handmade (1) henna (3) Hesh (1) hijra (1) hinduista (1) Hinduizm (6) Hindus (1) hinduski (1) Holi (1) Indi-Rabbia (12) Indie w liczbach (1) Indus (1) indyjski (1) indyjski makijaż (1) indyjskie imiona męskie (1) indyjskie imiona żeńskie (1) Inne (3) inspiracje (1) Inveo (1) Irak (1) Islam (3) Jenny Nordberg (1) Joanna Łańcucka (1) Joanna Nowicka (1) Jodhpur (1) Jyoti Singh Padney (2) kajal (2) Kali Puja (1) Kamila Shamsie (2) kanya puja (1) Karen Dionn (1) kasty (3) Kishwar Desai (1) Klinika Spalonych Twarzy (2) kurkuma (1) kwas migdałowy (1) kwas solny (1) Laetitia Colombani (1) Lakhsmi (1) Lakshmi (2) Lakshmi Puja (1) Liebster Blog Award (1) Mahishasura (1) makijaż (1) Malala Yousafzai (1) Małgorzata Lupina (1) Małgorzata Warda (2) Marginesy (2) masa solna (1) masaż (1) maska (1) masło do ciała (2) masło shea (3) Meltem Yilmaz (1) Menla (1) Michelle Cohen Corasanti (1) Michelle Nouri (1) Mister 2016 (1) muzyka (3) Nadia Hashmi (1) Najel (1) Namaste (1) Nawaratri (3) Nocanka (1) Norel (1) ocm (1) ode mnie (12) Ogłoszenie (3) olej z krokosza (1) olejowanie ciała (2) olejowanie paznokci (2) olejowanie włosów (3) Orientalne (1) Orientalne Sekrety Piękna (6) Orientana (2) Otwarte (1) Pakistan (2) Parwati (1) Pascal (1) pasta cukrowa (1) peeling (2) Pielęgnacja (19) pielęgnacja twarzy (3) Planeta Organica (2) poczet bóstw hinduistycznych (3) Podstawowe Informacje (6) Podział administracyjny (1) Podział administracyjny Indii (1) posag (1) Prószyński i S-ka (1) Przedział dla Pań (1) Qanta A. Ahmad (1) rangoli (1) Rani Mukherjee (2) Rania Al-Baz (1) Ransom Riggs (4) recenzja (48) Red Horse (1) Religie (6) rękawica Kessa (1) Rohan Rathore (1) Rohit Khandelwal (1) Różowy gang (2) Sampat Pal Devi (1) saraswati puja (1) sati (1) savon noir (2) Scott Carney (2) serum (1) Sikhizm (2) słoń (2) słowiańszczyzna (1) solah shringar (1) Sonu Nigam (1) społeczeństwo (4) SQN (1) Swati (1) syndrom indyjski (2) Syria (1) szampon (2) Świat Książki (1) Świat Literacki (1) Święta (2) Święte Krowy (1) Taj Mahal (1) thriller (1) Thriller psychologiczny (1) Tradycje (1) Tradycje Indyjskie (13) tradycyjne ozdoby damskie (2) tradycyjne stroje damskie (2) tradycyjne stroje męskie (1) Tv (1) twarz (2) ubtan (2) Umi Sinha (1) Vatica (1) Veer- Zaara (1) Vidiadhar S. Naipaul (1) Warkocz (1) warny (1) Wielka Litera (4) William Dalrymple (1) wishes (2) włosy (10) Wydawnictwo Kobiece (2) Wydawnictwo Literackie (1) wydawnictwo Media Rodzina (2) wydawnictwo Novae Res (1) wydawnictwo Oficynka (1) Zabójstwo Honorowe (1) zapalenie okołomieszkowe (1) Zwiedzanie (3) ॐ (1)

Pinterest

Visitors

Flag Counter