09.07.2018

"Biblioteka Cieni" (III tom "Osobliwego Domu Pani Peregrine)- Ransoma Riggsa, recenzja

Namaste ^^
Jak mija Wam lato, wakacje? Psst, a zabieracie ze sobą książki?;)
Dziś przedstawię Wam ostatnią część "Osobliwego...". Pierwsza tutaj, a druga tu :)

Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginalny: "Library of Souls"
tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
wydawnictwo: Media Rodzina
rok wydania: wrzesień 2016
ilość stron: 496

O czym jest książka?
Finał osobliwej przygody w wiktoriańskiej Anglii. W skrócie: Jackob i Emma, razem z Addisonem-gadającym psem wyruszają z odsieczą ymbrynkom i pozostałym osobliwcom pozostającym w niewoli  upiorów. Jak się okazuje, ma to miejsce w karnej pętli- obrzydliwej, tutaj wszystkiego można się spodziewać. Pojawiają się nowe zagadnienia, przewija  się wiele nowych postaci, np Sharon, bez którego nie dostali by się tam, gdzie dzieje się najwięcej. Z kolei gdyby nie to, nie poznali by  Benthama, który pomógł im znaleźć odpowiedzi na pytania, na które tak szukali odpowiedzi. I nie tylko...Bentham odgrywa tu niebagatelną rolę, za jego sprawą dzieje się wiele w momencie kulminacyjnym. I tutaj słowem klucz jest Pantasportikum. Przy okazji, należy pamiętać, że tak naprawdę, to nigdy nie wiadomo kto z kim trzyma. Trzeba mieć się na baczności,  i dynamicznie podejmować decyzje. Zagłębiając się w historię, i w miarę jak akcja posuwa się na przód, docieramy do...hmm "bossa" ;) Pozwolę sobie na takie porównanie, gdyż spotkałam się z opinią, że "Biblioteka Dusz" mogłaby być świetnym materiałem na grę rpg ;) kim jest Caul, co zamierza, czego dokona, kto mu pomaga (chcąc nie chcąc...)?

Młodzi bohaterowie bywają tam, gdzie jako nastolatki zdecydowanie nie powinny. Na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo, i to wszelkiego rodzaju: od niesprzyjających okoliczności, (hm, powiedziałabym przyrody, ale to chyba nie jest odpowiednie słowo biorąc pod uwagę, że w tym przypadku nie kojarzy się z niczym przyjemnym, przez niebezpiecznych mieszkańców- żebraków zdolnych do wszystkiego, na domiar złego będących uzależnionych od...pewnej bardzo osobliwej substancji. Są zdolni do wszystkiego, na potworach kończąc. Aha, bohaterowie zmagają się także z  "przyziemnymi" problemami, takimi jak mroczne tajemnice, spiski, zdrada.

Ponad to, Jackob poznaje swój osobliwy dar i uczy się nim  władać, co nie od razu przychodzi mu łatwo i przysparza mnóstwo niepokoju, tego o życie własne i towarzyszy również. Czy młody Portman posiądzie w pełni moc, jaka w nim drzemie? Jak wielkie będzie to mieć znaczenie dla ich wspólnego losu?
"Okolica wyglądała tak, jakby żałosne resztki najprymitywniejszego życia dogorywały na pogorzelisku cywilizacji".
Brud, mrok,  degrengolada. Tym charakteryzuje się "diabelskie poletko". Autor idealnie oddał w treści charakter i plastyczny obraz wykreowanego miejsca. Świat przedstawiony jest tu bardzo... dosadny. I mimo, że dedykowana dla młodzieży, to ja bym się moment nad tym pochyliła. Tu mamy do czynienia z horrorem, o wiele mroczniejszym, niż klimatyczną częścią pierwszą. Mile mnie zaskoczył zmianą nastroju, szczególnie po dwójce, która dla mnie była po prostu przygodówką. We wszystkich częściach znajdziemy coś innego. Dla każdego, coś miłego. Jeśli miała bym pokusić się o kolejność, to 1,3,2. Post podsumowujący całą trylogię jest w przygotowaniu :) Żeby urozmaicić, Ransom stosuje wiele zabawnych sformułowań, porównań. Tak chyba dla kontrastu paskudnego otoczenia ;)

Młody Portman snuje refleksje nad swoim jestestwem. Na pierwszy plan wysuwa się kwestia lojalności wobec rodziny. 16 latek jest rozdarty wewnętrznie i zmęczony.
 "Problem w  tym, że pragnąłem zbyt dużo. Chciałem żyć tu i tam jednocześnie, cieszyć się podwójnym obywatelstwem."
Tęsknił do rodziców, jacy by oni nie byli. Jednocześnie ciągnęło go do świata pętli. Chociaż stał się osobliwcem, i za takiego się uważał, to nie pozostawał tylko jednym z nich, bowiem wciąż miał dom i rodzinę, i wiódł życie zwykłego śmiertelnika.
"Jeśli miałem być szczery wobec samego siebie,to musiałem przyznać, że choć perspektywa opuszczenia Emmy, przyjaciół i ich świata wydawała się bolesna, jakaś część mnie pragnęła znaleźć się wśród bliskich. Rodzice i ich świat oznaczali dla mnie powrót rozsądku i przewidywalności, o czym marzyłem po tym całym szaleństwie. Chciałem przez pewien czas być normalny. Musiałem się otrząsnąć i dojść do siebie, przynajmniej na chwilę".
Wrażenia:
pan Ransom zafundował nam...rollercoaster. Były momenty, że musiałam odłożyć książkę, i zamrugać z niedowierzania. Przyznam szczerze, że gdzieś z tyłu głowy miałam to, że druga część nie była tak świetna jak pierwsza (choć wciąż bardzo dobra), to w sumie zastanawiałam się co będzie z ostatnim, nota bene, najobszerniejszym tomem..? I, szczerze? Absolutnie się nie zawiodłam! Ta część jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej, więc jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, to powiadam wszem i wobec, nie warto się zamartwiać, tylko czym prędzej brać w dłoń "Bibliotekę dusz" i zatopić się w lekturze :) Książkę przeczytałam na trzy podejścia. Cały czas coś się działo. Ma autor wyobraźnię, i nie zawahał się jej użyć. I to z rozmachem ;) 

 W "Bibliotece", główne role sprowadzają  się do Emmy, Jackoba i psa Addisona. Reszta osobliwców przebywa gdzie indziej. Riggs nie zapomina o nich, pod koniec książki spotykamy ich ponownie, w jakim stanie i  w jakich okolicznościach, to pozostawię do Waszej bezpośredniej lektury.

Jeśli miałabym wskazać coś, co urzekło mnie najmniej, to kilka epizodycznych historii pod zdjęcie było "za bardzo", ale to tylko maleńka łyżka dziegciu na beczkę miodu, co by za słodko nie było ;) Jednak nie przeszkadza to w odbiorze, i wszystko tworzy spójną całość. Poza tym postać Emmy jakoś mnie nie przekonała, zwłaszcza w tej części przygód.

Okładka:
Sepia, i twarda okładka pozostają bez zmian. Jednak ta jedna z trzech podoba mi się najbardziej ;) 
Przedstawia ona niedbale siedzącego na kolumnie chłopca z sowimi skrzydłami (nie, wcale nie chodzi o to, że uwielbiam sowy ;)) z zawadiacko nasuniętą na oczy czapką z daszkiem, i zadziornym spojrzeniem. Łobuz jak nic ;) co z resztą znajduje potwierdzenie w treści, ale ciii...;) 
Aha, uważam, że zarówno tytuł, jak i okładka są trafione w punkt! Sama kwesti biblioteki jest intrygująca! Na początku autor nie zapomniał dodać "ściągawki"osobliwych bohaterów, żeby wiedzieć co i jak, kto jest kim ;)

Czy polecam?
Gorąco! Jeśli ktoś nie był zachwycony Miastem Cieni, (w takim stopniu jak początkowym tomem), to trójka nadrabia wszystko. W ogólnym rozrachunku,  cała historia zasługuje na 9 gwiazdek w moim rankingu. Także jeśli ktoś się waha, to zupełnie niepotrzebnie :) 
Warto dowiedzieć się, jak kończy się cała seria. Mówię Wam... ;)

Ocena:
9/10 ✩
Za możliwość przeczytania, dziękuję wydawnictwu Media Rodzina, 
co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię 

P.S.
To już koniec trylogii Riggsa, ale pozostają jeszcze jednak "Baśnie Osobliwe", będące uzupełnieniem całej kolekcji, która przepięknie prezentuje się na półce <3
Pozdrawiam :)

17.05.2018

"Miasto Cieni" (II tom Osobliwego Domu Pani Peregrine)- Ransoma Riggsa, recenzja

Namaste^^
Ja tam u Was Kochani? W  wiosenno-letnich nastrojach? :) W końcu można zaszyć się w ogrodzie, parku (byle na świeżym powietrzu wśród przyrody), z książką :) Nie żebym miała coś przeciwko kocykowi i gorącej aromatycznej herbatce w okresie jesienno-zimowym;)) No, to skoro warunki pogodowe mamy obgadane, to teraz co przygotowałam? Dziś u mnie na blogu recenzja kolejnej książki Riggsa, z osobliwej serii. Notka z opinią o pierwszej części tutaj.
Nie przedłużajmy już :) Zapraszam na posta:

Garstka informacji technicznych:
tytuł oryginalny: "Hollow City" The Second Novel of Miss Peregrine's Children
tłumaczenie: Małgorzata Hesko- Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
wydawnictwo: Media Rodzina
rok wydania: październik 2014
ilość stron: 460

O czym jest książka?
Nie będę tutaj powtarzać ogólnego zarysu fabuły, co robiłam przy okazji "Osobliwego Domu Pani Peregrine". Jako, że tytułowa książka jest kontynuacją,  to i ja bez zbędnego powtarzania skupię się na dalszych już przygodach paczki 11 Osobliwców, z Jackobem na czele. Z trudem i po przejściach, trafiają oni (w końcu) do ogarniętego wojną Londynu. Riggs opisuje w taki sposób, że można wręcz odczuć panujące tam przygnębienie. Choć nie brakowało by takiego nastroju i bez tego. Dzieci bowiem odczuwają sentyment za tym, co utraciły, do tego są bardzo zagubione i zmęczone nieustanną podróżą. Kolejno dopada ich zwątpienie. Sam Jackob przeżywa wiele refleksji. Trzeba przyznać, że ta część jest dosyć melancholijna.
"Przybyłem na wyspę, aby rozwikłać zagadkę dziadka, a w trakcie odkryłem własną tajemnicę".
Wszyscy wyruszają w nieznane. To skok na głęboka wodę, nie wiedzą co ich czeka. Czy maja jakieś szanse? Czy uda im się nie tylko przeżyć, i dotrzeć do Londynu,  w poszukiwaniu ratunku dla swojej opiekunki Pani Peregrine, ale i ocalić ją oraz siebie ? Grupka bohaterów jest zdeterminowana. Stawiają czoła problemom, z jakimi przychodzi im się mierzyć,  a jest z czym...Miewają przy tym momenty zwątpienia.  Poznają kolejnych pobratymców, i to nie tylko ludzi ;)

Wrażenia :
W tej części autor pozwala nam poznać bliżej bohaterów. Czytając, ja osobiście mam przed oczami wszystkich. Potrafię sobie ich bez problemu wyobrazić. Nie tylko jak wyglądają, łącznie z mimiką twarzy, ale także jak się zachowują w danej chwili. Riggs skupił się mocniej na portrecie psychologicznym głównego bohatera. Widzimy cały proces jak ewoluował jego światopogląd. Podróże w czasie zafundowały mu szybkie wydoroślenie. Jego dar także eskaluje, a on sam uczy się świadomie go używać. Przyjaciele liczą na jego pomoc. Ponadto zagłębiamy się też ogólnie w historię samych osobliwych. Poznajemy legendy. Autor pokusił się tutaj bardziej o zwroty akcji niż o grozę. Pozostała jednak przygoda, i to mocno rozbudowana. Dla mnie ta cześć to bardziej przygodówka, niż coś z pogranicza grozy, jak poprzednio. Tutaj troszkę inaczej rozkłada się mieszanka gatunków. Zamiast horroru mamy akcję. Mimo że spodziewałam się tego charakterystycznego klimatu z pierwszej części,  którego tutaj mamy nieco mniej, to niczego to jednak nie ujmuje powieści. Zakończenie wprawiło mnie w osłupienie...nie mogę doczekać się, kiedy zatopię się w "Bibliotece Cieni", która już czeka na półce :) Świetna zabieg, by zachęcić do ostatniej części.


Podoba mi się, kiedy autor nawiązuje krótko to wydarzeń z przeszłości, a chodzi mi tu o konkretne wydarzenia z poprzedniej części. Rzucone gdzieś pośród wspomnień czy opowieści innym, krótko i zwięźle tłumaczy skąd dlaczego jest tak, a nie inaczej, czego skutki aktualnie widzimy. Dzięki czemu nie gubimy się w akcji, jesteśmy na bieżąco.

Książka podzielona jest na dwie, mniej więcej równe części, do tego na 13 rozdziałów. Na czterech początkowych stronach mamy miniaturki zdjęć wraz z krótkim opisem- postaci z poprzedniej części. Taka ściągawka ;) Na końcu zaś rozpiskę odnośnie zamieszczonych zdjęć. A propos nich, sporo z nich nie jest tam uwzględnionyh, aczkolwiek wszystkiego dokładnie dowiadujemy się z treści (ja zanotowałam sobie ołówkiem własne przypisy ;))

Okładka: 
Cała seria utrzymana jest w podobnym stylu i kolorystyce sepii; tutaj mamy dziewczynkę- Sam, z okrągłym otworem...w brzuchu, stojącą na tle ruin miasta. Aha, książka jest oczywiście w twardej oprawie (jak wszystkie 3 tomy).

Czy polecam?
Jak najbardziej!  Nie wyobrażam sobie, żeby nie sięgnąć po kolejne części "Osobliwego Domu...". Gwarantuję Wam, że takiego zakończenia się nie spodziewaliście... ;) Działo się dużo! 
Ostatni rozdział przeczytałam w okamgnieniu, nawet nie wiem kiedy ;)

Ocena:
8,5 /10⭐ (pół gwiazdki mniej za oszczędniej zastosowany magiczny klimat, którym przesiąknięta była jedynka ).

                           Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Media Rodzina, 
co nie ma wpływu na moją subiektywną opinię

P.S.
Ja tymczasem zabieram się za ostatnią już- 3 część pt.: "Biblioteka Dusz". 
Po zrecenzowaniu jej, myślę, że pojawi się dodatkowy post podsumowujący całą trylogię. 
Nie wiem jeszcze dokładnie, w jakiej będzie on formie, czy opisowej czy w tabelce..? Zobaczymy ;)
Pozdrawiam

22.04.2018

Ziołowy Peeling Tybetański Menla - recenzja

Namaste ^^
Wiosna nareszcie zawitała, i wygląda na to, że rozgościła się na dobre :)
W związku z tym,  temperatury coraz przyjemniejsze, a jak cieplej to i ubrań mniej ;) No właśnie, czy Wasza skóra już gotowa na słoneczko i przygotowywana do sezonu? Czy na co dzień pamiętamy o regularnym złuszczaniu..? Zwłaszcza przy rogowaceniu około mieszkowym nie da się inaczej :/ Peeling to "podstawa podstaw". Dziś przedstawiam Wam ziołowy peeling. Muszę przyznać, że po raz pierwszy miałam do czynienia z ziołowym "zdzierakiem", i to dość osobliwym...Dlaczego? Zapraszam do dalszej części posta.


09.04.2018

Szampon z olejem z opuncji figowej- Beaute Marrakech, recenzja

Namaste^^
Witam wiosennie (nareszcie!) 🌿☀️💚
Dziś mam dla Was coś, czego dawno nie było, a mianowicie kosmetyczna recenzja-tym razem jest to naturalny odbudowujący szampon do włosów zniszczonych i osłabionychMiejmy nadzieję, że wiosna już z nami pozostanie, ciesząc nas coraz przyjemniejszymi temperaturami i słońcem. Ustępując miejsca zimie, której pokłosiem jest przesuszona skóra i włosy. My możemy już zapomnieć o czapkach, i  dać włosom nie tylko swobodę, ale i odpoczynek o uszkodzeń mechanicznych- tarcia. Czas na regenerację. Zanim zaczniemy żonglerkę odżywkami, maskami przyjrzyjmy się temu, czym myjemy włosy. Ja szukałam czegoś od dłuższego czasu. I znalazłam. Od ok. miesiąca używam poniżej recenzowany szampon. Powiem tylko, że to prawdziwa perełka, i moje odkrycie, można rzecz wiosenne gdyż tak zbiegło się w czasie ;) Zapraszam :)


21.03.2018

"Stara Słaboniowa i Spiekładuchy"- Joanny Łańcuckiej, recenzja

Namaste^^
Wraz z pierwszym dniem wiosny 💥🌼🌷, melduję się na blogu, z nowym postem- książkową recenzją. Dziś będzie to "Stara Słaboniowa i Spiekładuchy". Ostatnio mam szczęście do dobrych książek, stąd wysokie oceny, co tym bardziej cieszy :) Zapraszam do dalszej części posta.


12.03.2018

"Osobliwy dom Pani Peregrine"- Ransom Riggs, recenzja

Namaste^^
Czyżby wiosna zaczynała nieśmiało dawać o sobie znak? :) Jednak zanim wiosna przyjdzie naprawdę, zanurzmy się w pewną osobliwą historię. Jakiś czas już  nie trafiłam na książkę, która aż tak mnie zaintrygowała, i  którą tak wysoko oceniłam. Zapraszam do recenzji.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

"5 sekund do IO" (2) "Chłopczyce z Kabulu" (1) "Córka króla moczarów" (1) "Drzewo migdałowe" (1) "Dziewczyna z Bagdadu" (1) "Dziewięć żywotów. Na tropie świętości w Indiach" (1) "Emptines" (1) "Gang różowego sari" (1) "Indie. Miliony zbuntowanych" (1) "Kiedy księżyc jest nisko" (1) "Miejsce na ziemi" (1) "Osobliwy dom Pani Peregrine" (3) "Oszpecona" (1) "Soraya" (1) "Stara Słaboniowa i Siekładuchy" (1) "Tłumaczka snów" (1) "Trzy na godzinę" (3) "Tune Mere Jana" (1) "Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna (1) "U stóp bogini" (1) "W kraju niewidzialnych kobiet" (1) "Zabić córkę" (1) "Źródła miłości" (1) Afganistan (3) aktorki Bollywood (1) Alepia (1) Aleppo (1) Amana Fontanella Khan (1) amla (1) Anita Nair (1) Anna Dereszowska (1) Aranżowane Małżeństwo (2) Atif Aslam (1) bacza pusz (1) balsam turecki (2) Bandi Chhor Divas (1) Beaute Marrakech (1) Bhai Dooj Indyjskie (1) Biblioteczka (27) Blue City (1) Bollywood (5) Bombay Bazaar (2) brwi (1) Buddyzm (1) cassia (2) Chitra Banerjee Divakaruni (2) ciało (2) Córka Indii (1) Czarne (4) czarne mydło (1) czarnuszka (2) Dabur (3) dasara (1) depilacja na olej (1) Dipawali (1) Diwali (1) Dokument/ Tv (4) Durga (2) durga puja (2) dussehra (1) Etnospa (1) EtnoŚwiat (1) fantastyka (3) Fitokosmetik (1) Ganesh Chaturthi (1) Ganesha (1) garba (1) gendercide (1) glinka błękitna (1) Gulabi Gang (3) Hachette (1) Hammam (2) handmade (1) henna (3) Hesh (1) hijra (1) hinduista (1) Hinduizm (6) Hindus (1) hinduski (1) Holi (1) Indi-Rabbia (11) Indie w liczbach (1) Indus (1) indyjski (1) indyjski makijaż (1) indyjskie imiona męskie (1) indyjskie imiona żeńskie (1) Inne (3) inspiracje (1) Inveo (1) Irak (1) Islam (3) Jenny Nordberg (1) Joanna Łańcucka (1) Joanna Nowicka (1) Jodhpur (1) Jyoti Singh Padney (2) kajal (2) Kali Puja (1) Kamila Shamsie (2) kanya puja (1) Karen Dionn (1) kasty (3) Kishwar Desai (1) Klinika Spalonych Twarzy (2) kurkuma (1) kwas migdałowy (1) kwas solny (1) Laetitia Colombani (1) Lakhsmi (1) Lakshmi (2) Lakshmi Puja (1) Liebster Blog Award (1) Mahishasura (1) makijaż (1) Malala Yousafzai (1) Małgorzata Lupina (1) Małgorzata Warda (2) Marginesy (2) masa solna (1) masaż (1) maska (1) masło do ciała (2) masło shea (3) Meltem Yilmaz (1) Menla (1) Michelle Cohen Corasanti (1) Michelle Nouri (1) Mister 2016 (1) muzyka (3) Nadia Hashmi (1) Najel (1) Namaste (1) Nawaratri (3) Nocanka (1) Norel (1) ocm (1) ode mnie (11) Ogłoszenie (2) olej z krokosza (1) olejowanie ciała (2) olejowanie paznokci (2) olejowanie włosów (3) Orientalne (1) Orientalne Sekrety Piękna (6) Orientana (2) Otwarte (1) Pakistan (2) Parwati (1) Pascal (1) pasta cukrowa (1) peeling (2) Pielęgnacja (19) pielęgnacja twarzy (3) Planeta Organica (2) poczet bóstw hinduistycznych (3) Podstawowe Informacje (6) Podział administracyjny (1) Podział administracyjny Indii (1) posag (1) Prószyński i S-ka (1) Przedział dla Pań (1) Qanta A. Ahmad (1) rangoli (1) Rani Mukherjee (2) Rania Al-Baz (1) Ransom Riggs (3) recenzja (45) Red Horse (1) Religie (6) rękawica Kessa (1) Rohan Rathore (1) Rohit Khandelwal (1) Różowy gang (2) Sampat Pal Devi (1) saraswati puja (1) sati (1) savon noir (2) Scott Carney (2) serum (1) Sikhizm (2) słoń (2) słowiańszczyzna (1) solah shringar (1) Sonu Nigam (1) społeczeństwo (4) SQN (1) Swati (1) syndrom indyjski (2) Syria (1) szampon (2) Świat Książki (1) Świat Literacki (1) Święta (2) Święte Krowy (1) Taj Mahal (1) thriller (1) Thriller psychologiczny (1) Tradycje (1) Tradycje Indyjskie (13) tradycyjne ozdoby damskie (2) tradycyjne stroje damskie (2) tradycyjne stroje męskie (1) Tv (1) twarz (2) ubtan (2) Umi Sinha (1) Vatica (1) Veer- Zaara (1) Vidiadhar S. Naipaul (1) Warkocz (1) warny (1) Wielka Litera (4) William Dalrymple (1) wishes (2) włosy (10) Wydawnictwo Kobiece (2) Wydawnictwo Literackie (1) wydawnictwo Media Rodzina (1) wydawnictwo Oficynka (1) Zabójstwo Honorowe (1) zapalenie okołomieszkowe (1) Zwiedzanie (3) (1)

Pinterest

Visitors

Flag Counter